Słowo na dzień 30 kwiecień według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 119
- I list św. Pawła do Koryntian 8
- I Księga Samuela 03-04
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 119
- I list św. Pawła do Koryntian 8
- I Księga Samuela 03-04
Możesz także wysłuchać tych fragmentów :
- Księga Psalmów 119
- I list św. Pawła do Koryntian 8
- I Księga Samuela 03-04
Ps. 119:89-176
89. Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.
90. Prawda twoja trwa z pokolenia w pokolenie, Ugruntowałeś ziemię i stoi.
91. Według praw twoich istnieje dotąd, Bo wszystko służy tobie.
92. Gdyby zakon twój nie był rozkoszą moją, Zginąłbym w niedoli.
93. Nigdy nie zapomnę przykazań twoich, Bo przez nie zachowujesz mnie przy życiu.
94. Twoim jestem! Wybaw mnie, Bo szukam przykazań twoich!
95. Bezbożni czyhają na mnie, aby mnie zgubić, Ale ja rozważam świadectwa twoje.
96. Widziałem koniec wszelkiej rzeczy, Lecz przykazanie twoje trwa najdłużej.
97. O, jakże miłuję zakon twój. Przez cały dzień rozmyślam o nim!
98. Przykazanie twe czyni mnie mędrszym od nieprzyjaciół moich, Ponieważ mam je na zawsze.
99. Jestem rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, Bo rozmyślam o świadectwach twoich.
100. Jestem roztropniejszy od starszych, Bo strzegę przykazań twoich!
101. Wstrzymuję nogi swoje od wszelkiej złej drogi, Aby strzec słowa twego.
102. Od sądów twoich nie odstępuję, Ponieważ Ty mnie nauczasz.
103. O, jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego, Słodsze niż miód dla ust moich.
104. Z przykazań twoich nabrałem rozumu, Dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki kłamliwej.
105. Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.
106. Przysiągłem i potwierdzam: Chcę strzec twoich praw sprawiedliwych,
107. Jestem bardzo utrapiony, Panie, ożyw mnie według słowa swego!
108. Racz przyjąć, Panie, dobrowolne ofiary ust moich I naucz mnie sądów twoich!
109. Dusza moja jest stale w niebezpieczeństwie, Lecz o zakonie twoim nie zapominam.
110. Bezbożni zastawili na mnie sidło, Lecz ja nie odstępuję od ustaw twoich.
111. Świadectwa twoje są moim dziedzictwem na wieki, Gdyż są rozkoszą serca mego.
112. Nakłaniam serce moje, by pełniło ustawy twoje; Wieczna za to nagroda!
113. Ludzi chwiejnych nienawidzę, Ale zakon twój miłuję.
114. Tyś obroną moją i tarczą moją, W słowie twoim mam nadzieję.
115. Odstąpcie ode mnie, złośnicy, Bo chcę przestrzegać przykazań Boga mego.
116. Wesprzyj umie według obietnicy swojej, abym żył, A nie dopuść, bym doznał zawodu w nadziei mojej.
117. Podtrzymaj mię, abym był zbawiony, A zawsze wpatrywać się będę w ustawy twoje!
118. Gardzisz wszystkimi, którzy odstępują od ustaw twoich, Bo myśli ich są fałszywe.
119. Uważasz za żużel wszystkich bezbożnych na ziemi, Dlatego kocham świadectwa twoje.
120. Ciało moje drży ze strachu przed tobą, Bo lękam się twoich sądów.
121. Wykonuję prawo i sprawiedliwość; Nie wydawaj mnie w ręce gnębicieli moich.
122. Wstaw się za sługą swoim dla dobra jego, Niech nie gnębią mnie zuchwali!
123. Oczy moje tęsknią za zbawieniem twoim I za słowem sprawiedliwości twojej.
124. Postąp ze sługą twoim według łaski swojej I naucz mnie ustaw swoich!
125. Jestem sługą twoim, daj mi rozum, Abym poznał świadectwa twoje!
126. Czas już, by Pan rozpoczął działanie, Gdyż naruszono zakon twój.
127. Dlatego kocham przykazania twoje Bardziej niż złoto, bardziej niż szczere złoto.
128. Dlatego uznaję za słuszne wszystkie ustawy twoje, Nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.
129. Cudowne są świadectwa twoje, Dlatego ich strzeże dusza moja.
130. Wykład słów twoich oświeca, Daje rozum prostaczkom.
131. Otwieram usta i wzdycham, Bo pragnę przykazań twoich.
132. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, Jak zwykłeś czynić tym, którzy miłują imię twoje!
133. Umocnij kroki moje w słowie twoim I nie daj nade mną władzy żadnej przewrotności!
134. Wybaw mnie od ucisku człowieka, A będę strzegł ustaw twoich!
135. Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą swoim I naucz mnie ustaw swoich!
136. Potoki łez płyną z oczu moich, Dlatego że nie strzegą zakonu twego,
137. Sprawiedliwy jesteś, Panie, I prawe są sądy twoje.
138. Nadałeś przykazania swoje Sprawiedliwe i wielce prawdziwe.
139. Trawi mię żarliwość moja, Że wrogowie moi zapominają o słowie twoim.
140. Słowo twoje jest całkowicie czyste, Dlatego kocha je sługa twój.
141. Mały jestem i wzgardzony, Lecz nie zapominam o ustawach twoich.
142. Sprawiedliwość twoja jest wieczną sprawiedliwością, A zakon twój jest prawdą.
143. Ucisk i utrapienie ogarnęły mnie, Lecz przykazania twoje są rozkoszą moją.
144. Świadectwa twoje są sprawiedliwe na wieki, Daj mi rozum, abym ożył!
145. Wołam z całego serca; Wysłuchaj mnie, Panie! Chcę pełnić ustawy twoje.
146. Wołam do ciebie, wybaw mnie, A będę strzegł świadectw twoich!
147. Wstaję przed świtem i wołam o pomoc: Oczekuję na słowo twoje.
148. Budzę się, zanim zaświta, Aby rozmyślać nad słowem twoim.
149. Wysłuchaj głosu mego według łaski swej, Panie, Według wyroku swego zachowaj mnie przy życiu!
150. Blisko są ci, którzy prześladują umie złośliwie, Oddalili się od zakonu twojego.
151. Bliski jesteś, Panie, A wszystkie twe przykazania są prawdą.
152. Od dawna wiem o przykazaniach twoich, Że ustanowiłeś je na wieki.
153. Wejrzyj na nędzę moją i wybaw mnie, Gdyż nie zapominam o zakonie twoim!
154. Prowadź sprawę moją i wyzwól mnie; Ożywiaj mnie według obietnicy swojej!
155. Zbawienie dalekie jest od bezbożników, Bo nie szukają ustaw twoich,
156. Wielkie jest miłosierdzie twoje, Panie, Ożywiaj mnie według sądów twoich!
157. Liczni są prześladowcy i nieprzyjaciele moi, Lecz ja nie zbaczam od przykazań twoich.
158. Gdy widzę odstępców, czuję odrazę, Że nie strzegą słowa twego.
159. Zważ, że kocham ustawy twoje, Panie, Ożywiaj mnie według łaski swojej!
160. Prawda jest treścią słowa twego I na wieki trwa sprawiedliwy wyrok.
161. Książęta prześladują mnie bez przyczyny, Lecz serce moje lęka się słowa twego.
162. Weselę się z obietnicy twojej Jak ten, który zdobył wielki łup.
163. Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, Lecz kocham twój zakon.
164. Siedem razy dziennie wysławiam cię Za sprawiedliwe sądy twoje.
165. Pokój pełny mają ci, którzy kochają twój zakon, Na niczym się nie potkną.
166. Wyczekuję zbawienia twego, Panie, I pełnię przykazania twoje.
167. Dusza moja strzeże świadectw twoich, Które bardzo kocham.
168. Strzegę nakazów twoich i świadectw twoich, Bo wszystkie drogi moje są jawne przed tobą.
169. Niech dotrze prośba moja przed oblicze twoje, Panie, Obdarz mnie rozumem według słowa swego!
170. Błaganie moje niech dojdzie przed oblicze twoje, Wybaw mnie według obietnicy swojej!
171. Niechaj popłynie chwała z warg moich, Gdy mię nauczysz ustaw swoich.
172. Niech język mój opiewa słowo twoje, Bo wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe.
173. Niech wesprze mnie ręka twoja, Gdyż wybrałem przykazania twoje!
174. Zbawienia twego pragnę, Panie, A zakon twój jest rozkoszą moją.
175. Niech żyje dusza moja, aby cię chwalić, A niech wspomagają mnie wyroki twoje!
176. Błąkam się jak owca zgubiona, szukaj sługi twego. Bo nie zapomniałem o przykazaniach twoich.
89. Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.
90. Prawda twoja trwa z pokolenia w pokolenie, Ugruntowałeś ziemię i stoi.
91. Według praw twoich istnieje dotąd, Bo wszystko służy tobie.
92. Gdyby zakon twój nie był rozkoszą moją, Zginąłbym w niedoli.
93. Nigdy nie zapomnę przykazań twoich, Bo przez nie zachowujesz mnie przy życiu.
94. Twoim jestem! Wybaw mnie, Bo szukam przykazań twoich!
95. Bezbożni czyhają na mnie, aby mnie zgubić, Ale ja rozważam świadectwa twoje.
96. Widziałem koniec wszelkiej rzeczy, Lecz przykazanie twoje trwa najdłużej.
97. O, jakże miłuję zakon twój. Przez cały dzień rozmyślam o nim!
98. Przykazanie twe czyni mnie mędrszym od nieprzyjaciół moich, Ponieważ mam je na zawsze.
99. Jestem rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, Bo rozmyślam o świadectwach twoich.
100. Jestem roztropniejszy od starszych, Bo strzegę przykazań twoich!
101. Wstrzymuję nogi swoje od wszelkiej złej drogi, Aby strzec słowa twego.
102. Od sądów twoich nie odstępuję, Ponieważ Ty mnie nauczasz.
103. O, jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego, Słodsze niż miód dla ust moich.
104. Z przykazań twoich nabrałem rozumu, Dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki kłamliwej.
105. Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.
106. Przysiągłem i potwierdzam: Chcę strzec twoich praw sprawiedliwych,
107. Jestem bardzo utrapiony, Panie, ożyw mnie według słowa swego!
108. Racz przyjąć, Panie, dobrowolne ofiary ust moich I naucz mnie sądów twoich!
109. Dusza moja jest stale w niebezpieczeństwie, Lecz o zakonie twoim nie zapominam.
110. Bezbożni zastawili na mnie sidło, Lecz ja nie odstępuję od ustaw twoich.
111. Świadectwa twoje są moim dziedzictwem na wieki, Gdyż są rozkoszą serca mego.
112. Nakłaniam serce moje, by pełniło ustawy twoje; Wieczna za to nagroda!
113. Ludzi chwiejnych nienawidzę, Ale zakon twój miłuję.
114. Tyś obroną moją i tarczą moją, W słowie twoim mam nadzieję.
115. Odstąpcie ode mnie, złośnicy, Bo chcę przestrzegać przykazań Boga mego.
116. Wesprzyj umie według obietnicy swojej, abym żył, A nie dopuść, bym doznał zawodu w nadziei mojej.
117. Podtrzymaj mię, abym był zbawiony, A zawsze wpatrywać się będę w ustawy twoje!
118. Gardzisz wszystkimi, którzy odstępują od ustaw twoich, Bo myśli ich są fałszywe.
119. Uważasz za żużel wszystkich bezbożnych na ziemi, Dlatego kocham świadectwa twoje.
120. Ciało moje drży ze strachu przed tobą, Bo lękam się twoich sądów.
121. Wykonuję prawo i sprawiedliwość; Nie wydawaj mnie w ręce gnębicieli moich.
122. Wstaw się za sługą swoim dla dobra jego, Niech nie gnębią mnie zuchwali!
123. Oczy moje tęsknią za zbawieniem twoim I za słowem sprawiedliwości twojej.
124. Postąp ze sługą twoim według łaski swojej I naucz mnie ustaw swoich!
125. Jestem sługą twoim, daj mi rozum, Abym poznał świadectwa twoje!
126. Czas już, by Pan rozpoczął działanie, Gdyż naruszono zakon twój.
127. Dlatego kocham przykazania twoje Bardziej niż złoto, bardziej niż szczere złoto.
128. Dlatego uznaję za słuszne wszystkie ustawy twoje, Nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.
129. Cudowne są świadectwa twoje, Dlatego ich strzeże dusza moja.
130. Wykład słów twoich oświeca, Daje rozum prostaczkom.
131. Otwieram usta i wzdycham, Bo pragnę przykazań twoich.
132. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, Jak zwykłeś czynić tym, którzy miłują imię twoje!
133. Umocnij kroki moje w słowie twoim I nie daj nade mną władzy żadnej przewrotności!
134. Wybaw mnie od ucisku człowieka, A będę strzegł ustaw twoich!
135. Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą swoim I naucz mnie ustaw swoich!
136. Potoki łez płyną z oczu moich, Dlatego że nie strzegą zakonu twego,
137. Sprawiedliwy jesteś, Panie, I prawe są sądy twoje.
138. Nadałeś przykazania swoje Sprawiedliwe i wielce prawdziwe.
139. Trawi mię żarliwość moja, Że wrogowie moi zapominają o słowie twoim.
140. Słowo twoje jest całkowicie czyste, Dlatego kocha je sługa twój.
141. Mały jestem i wzgardzony, Lecz nie zapominam o ustawach twoich.
142. Sprawiedliwość twoja jest wieczną sprawiedliwością, A zakon twój jest prawdą.
143. Ucisk i utrapienie ogarnęły mnie, Lecz przykazania twoje są rozkoszą moją.
144. Świadectwa twoje są sprawiedliwe na wieki, Daj mi rozum, abym ożył!
145. Wołam z całego serca; Wysłuchaj mnie, Panie! Chcę pełnić ustawy twoje.
146. Wołam do ciebie, wybaw mnie, A będę strzegł świadectw twoich!
147. Wstaję przed świtem i wołam o pomoc: Oczekuję na słowo twoje.
148. Budzę się, zanim zaświta, Aby rozmyślać nad słowem twoim.
149. Wysłuchaj głosu mego według łaski swej, Panie, Według wyroku swego zachowaj mnie przy życiu!
150. Blisko są ci, którzy prześladują umie złośliwie, Oddalili się od zakonu twojego.
151. Bliski jesteś, Panie, A wszystkie twe przykazania są prawdą.
152. Od dawna wiem o przykazaniach twoich, Że ustanowiłeś je na wieki.
153. Wejrzyj na nędzę moją i wybaw mnie, Gdyż nie zapominam o zakonie twoim!
154. Prowadź sprawę moją i wyzwól mnie; Ożywiaj mnie według obietnicy swojej!
155. Zbawienie dalekie jest od bezbożników, Bo nie szukają ustaw twoich,
156. Wielkie jest miłosierdzie twoje, Panie, Ożywiaj mnie według sądów twoich!
157. Liczni są prześladowcy i nieprzyjaciele moi, Lecz ja nie zbaczam od przykazań twoich.
158. Gdy widzę odstępców, czuję odrazę, Że nie strzegą słowa twego.
159. Zważ, że kocham ustawy twoje, Panie, Ożywiaj mnie według łaski swojej!
160. Prawda jest treścią słowa twego I na wieki trwa sprawiedliwy wyrok.
161. Książęta prześladują mnie bez przyczyny, Lecz serce moje lęka się słowa twego.
162. Weselę się z obietnicy twojej Jak ten, który zdobył wielki łup.
163. Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, Lecz kocham twój zakon.
164. Siedem razy dziennie wysławiam cię Za sprawiedliwe sądy twoje.
165. Pokój pełny mają ci, którzy kochają twój zakon, Na niczym się nie potkną.
166. Wyczekuję zbawienia twego, Panie, I pełnię przykazania twoje.
167. Dusza moja strzeże świadectw twoich, Które bardzo kocham.
168. Strzegę nakazów twoich i świadectw twoich, Bo wszystkie drogi moje są jawne przed tobą.
169. Niech dotrze prośba moja przed oblicze twoje, Panie, Obdarz mnie rozumem według słowa swego!
170. Błaganie moje niech dojdzie przed oblicze twoje, Wybaw mnie według obietnicy swojej!
171. Niechaj popłynie chwała z warg moich, Gdy mię nauczysz ustaw swoich.
172. Niech język mój opiewa słowo twoje, Bo wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe.
173. Niech wesprze mnie ręka twoja, Gdyż wybrałem przykazania twoje!
174. Zbawienia twego pragnę, Panie, A zakon twój jest rozkoszą moją.
175. Niech żyje dusza moja, aby cię chwalić, A niech wspomagają mnie wyroki twoje!
176. Błąkam się jak owca zgubiona, szukaj sługi twego. Bo nie zapomniałem o przykazaniach twoich.
1 Kor. 8:1-13
1. A co do mięsa, składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że wszyscy mamy właściwe poznanie. Poznanie nadyma, ale miłość buduje.
2. Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać;
3. Lecz jeśli kto miłuje Boga, do tego przyznaje się Bóg.
4. Co więc dotyczy spożywania mięsa, składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że nie ma bożka na świecie i że nie ma żadnego innego boga, oprócz Jednego.
5. Bo chociaż nawet są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy na ziemi, i dlatego jest wielu bogów i wielu panów,
6. Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy.
7. Lecz nie wszyscy mają właściwe poznanie; niektórzy bowiem, przyzwyczajeni dotąd do bałwochwalstwa, spożywają mięso jako składane w ofierze bałwanom i sumienie ich z natury słabe, kala się.
8. Zapewne, pokarm nie zbliża nas do Boga, gdyż nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.
9. Baczcie jednak, aby ta wolność wasza nie stała się zgorszeniem dla słabych.
10. Albowiem jeśliby kto ujrzał ciebie, który masz właściwe poznanie, siedzącego za stołem w świątyni pogańskiej, to czyż to nie pobudzi sumienia jego, ponieważ jest słaby, do spożywania mięsa składanego w ofierze bałwanom?
11. I tak przyczyni się twoje poznanie do zguby człowieka słabego, brata, za którego Chrystus umarł.
12. A tak, grzesząc przeciwko braciom i obrażając ich słabe sumienie, grzeszycie przeciwko Chrystusowi.
13. Przeto, jeśli pokarm gorszy brata mego, nie będę jadł mięsa na wieki, abym brata mego nie zgorszył.
1. A co do mięsa, składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że wszyscy mamy właściwe poznanie. Poznanie nadyma, ale miłość buduje.
2. Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać;
3. Lecz jeśli kto miłuje Boga, do tego przyznaje się Bóg.
4. Co więc dotyczy spożywania mięsa, składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że nie ma bożka na świecie i że nie ma żadnego innego boga, oprócz Jednego.
5. Bo chociaż nawet są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy na ziemi, i dlatego jest wielu bogów i wielu panów,
6. Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy.
7. Lecz nie wszyscy mają właściwe poznanie; niektórzy bowiem, przyzwyczajeni dotąd do bałwochwalstwa, spożywają mięso jako składane w ofierze bałwanom i sumienie ich z natury słabe, kala się.
8. Zapewne, pokarm nie zbliża nas do Boga, gdyż nic nie tracimy, jeśli nie jemy, i nic nie zyskujemy, jeśli jemy.
9. Baczcie jednak, aby ta wolność wasza nie stała się zgorszeniem dla słabych.
10. Albowiem jeśliby kto ujrzał ciebie, który masz właściwe poznanie, siedzącego za stołem w świątyni pogańskiej, to czyż to nie pobudzi sumienia jego, ponieważ jest słaby, do spożywania mięsa składanego w ofierze bałwanom?
11. I tak przyczyni się twoje poznanie do zguby człowieka słabego, brata, za którego Chrystus umarł.
12. A tak, grzesząc przeciwko braciom i obrażając ich słabe sumienie, grzeszycie przeciwko Chrystusowi.
13. Przeto, jeśli pokarm gorszy brata mego, nie będę jadł mięsa na wieki, abym brata mego nie zgorszył.
1 Sam. 3:1-21
1. A pacholę Samuel służyło Panu przed Helim. Słowo Pańskie było w tych czasach rzadkością, a widzenia nie były rozpowszechnione.
2. Pewnego dnia, gdy Heli leżał na swoim miejscu, oczy jego zaś zaczęły słabnąć, i nie mógł widzieć,
3. Lecz lampa Boża jeszcze nie zgasła, Samuel spał w przybytku Pana tam, gdzie była Skrzynia Boża.
4. I zawołał Pan: Samuelu! A on odrzekł: Oto jestem!
5. I przybiegł do Heliego i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie, A on na to: Nie wołałem, wróć, połóż się. I odszedł, i położył się.
6. A Pan ponownie zawołał; Samuelu! I wstał Samuel, poszedł do Heliego i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie? A ten na to: Nie wołałem, synu mój, wróć, połóż się.
7. Lecz Samuel jeszcze nie znał Pana, a słowo Pana jeszcze mu się nie objawiło.
8. A Pan ponownie, po raz trzeci zawołał: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Heliego, i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie? I zrozumiał Heli, że to Pan woła pacholę.
9. Rzekł więc Heli do Samuela: Idź, połóż się. A gdy cię zawoła, powiedz: Mów, Panie, bo sługa twój słucha. I poszedł Samuel i położył się na swoim miejscu.
10. I przyszedł Pan, stanął i zawołał jak i poprzednio: Samuelu, Samuelu! A Samuel rzekł: Mów, bo sługa twój słucha.
11. I rzekł Pan do Samuela: Oto Ja uczynię w Izraelu rzecz, od której każdemu, kto o niej usłyszy, w obu uszach zadźwięczy.
12. W dniu owym spełnię na Helim wszystko, co mówiłem o jego domu, od początku do końca.
13. Donieś mu, że Ja osadzę jego dom na wieki za grzech, o którym wiedział, że jego synowie znieważali Boga, a on ich nie strofował.
14. Dlatego przysiągłem domowi Heliego, że grzech domu Heliego nie będzie zmazany ani ofiarą ze zwierząt, ani ofiarą z pokarmów na wieki.
15. Samuel spał do rana, a potem otworzył drzwi domu Pańskiego; lecz Samuel bał się opowiedzieć Heliemu o tym widzeniu.
16. Heli zaś przywołał Samuela i rzekł: Samuelu, synu mój! A ten na to: Oto jestem.
17. I rzekł: Co to za rzecz, o której On ci mówił? Nie ukrywaj jej przede mną. Niech ci Bóg odpłaci sowicie i z okładem, jeżeli ukryjesz przede mną choć jedną z tych rzeczy, o których mówił do ciebie.
18. I opowiedział mu Samuel całą rzecz i nie ukrył przed nim. On zaś rzekł: Pan to jest. Niech więc czyni, co jest dobre w oczach jego.
19. I rósł Samuel, a Pan był z nim. I żadnego ze słów jego nie pozostawił nie spełnionym.
20. I dowiedział się cały Izrael od Dan aż do Beer-Szeby, że Samuelowi zostało powierzone być prorokiem Pana.
21. Pan zaś nadal ukazywał się w Sylo, Pan bowiem objawiał się w Sylo Samuelowi w swoim słowie.
1 Sam. 4:1-22
1. I dotarło słowo Samuela do całego Izraela. Wyruszył tedy Izrael na wojnę z Filistyńczykami i stanęli obozem koło Eben-Haezer, Filistyńczycy zaś założyli obóz pod Afek.
2. Filistyńczycy ustawili się w szyku bojowym naprzeciw Izraela, a gdy walka rozgorzała, Izrael został pobity przez Filistyńczyków, którzy zabili na polu bitwy około czterech tysięcy mężów.
3. A gdy lud przyszedł do obozu, rzekli starsi izraelscy: Dlaczego Pan dopuścił dziś do naszej porażki od Filistyńczyków? Sprowadźmy z Sylo do siebie Skrzynię Przymierza Pańskiego, niech wejdzie między nas i wybawi nas z ręki naszych nieprzyjaciół.
4. Posłał więc lud do Sylo, i sprowadzili stamtąd Skrzynię Przymierza Pana Zastępów, siedzącego na tronie między cherubami. A obaj synowie Heliego, Chofni i Pinechas, towarzyszyli Skrzyni Przymierza Bożego.
5. A gdy Skrzynia Przymierza Pańskiego dotarła do obozu, cały Izrael podniósł ogromny krzyk, aż ziemia zadrżała.
6. Gdy Filistyńczycy usłyszeli ten donośny krzyk, rzekli: Cóż to za donośny krzyk w obozie Hebrajczyków? A gdy się dowiedzieli, że Skrzynia Pańska dotarła do obozu,
7. Przestraszyli się Filistyńczycy, gdyż mówiono: Przybył ich Bóg do obozu. Rzekli więc: Biada nam, gdyż czegoś takiego dotąd nie było.
8. Biada nam! Kto nas wyrwie z ręki tego potężnego Boga. To jest bowiem ten Bóg, który uderzył Egipcjan wszelką plagą na pustyni.
9. Zbierzcie siły i okażcie się mężni, Filistyńczycy, abyście nie popadli w niewolę Hebrajczyków, jak oni w naszą; okażcie się mężni i walczcie!
10. A gdy Filistyńczycy natarli, Izrael został pobity; wszyscy uciekli do swoich namiotów. Była to bardzo wielka klęska, gdyż z Izraela padło trzydzieści tysięcy pieszych.
11. Także Skrzynia Boża została wzięta, zginęli też obaj synowie Heliego, Chofni i Pinechas.
12. A pewien Beniaminita wyrwał się z szyku bojowego i przybył tego samego dnia do Sylo, mając szaty rozdarte i kurz na głowie.
13. Gdy tam dotarł, Heli właśnie siedział na krześle przy drodze, wypatrując, gdyż serce jego trwożyło się o Skrzynię Bożą. A gdy ten mąż wszedł do miasta, aby oznajmić tę wieść, w całym mieście rozległ się krzyk.
14. Heli usłyszał ten głośny krzyk i zapytał: Cóż to za zgiełk? A mąż ten śpiesznie przybiegł i oznajmił Heliemu tę wieść.
15. Heli miał wtedy dziewięćdziesiąt osiem lat. Na oczach miał bielmo i nie mógł widzieć.
16. I rzekł ten mąż do Heliego: Przychodzę z pola walki. Dzisiaj zbiegłem z placu boju. A on na to: Co się stało, mój synu?
17. A zwiastun odpowiadając, rzekł: Pierzchnął Izrael przed Filistyńczykami, wielką też lud poniósł klęskę, Także obaj twoi synowie, Chofni i Pinechas, zginęli, a Skrzynia Boża została wzięta.
18. A gdy on wspomniał o Skrzyni Bożej, Heli spadł z krzesła na wznak obok bramy, złamał kark i umarł, gdyż był to mąż stary i ociężały. Przez czterdzieści lat był sędzią w Izraelu.
19. A synowa jego, żona Pinechasa, była brzemienna i krótko przed rozwiązaniem. Gdy usłyszała wieść o zdobyciu Skrzyni Bożej i o zgonie swego teścia i męża, zległa i porodziła, gdyż zdjęły ją bóle porodowe.
20. A gdy umierała, rzekły do niej kobiety, które obok stały: Nie bój się, gdyż urodziłaś syna. Lecz ona nic nie odpowiedziała i nie zwróciła na to uwagi.
21. Nazwała natomiast dziecko Ikabod, mówiąc: Odeszła chwała od Izraela z powodu zdobycia Skrzyni Bożej i z powodu jej teścia i męża.
22. Rzekła: Odeszła chwała od Izraela, gdyż zdobyta została Skrzynia Boża.
1. A pacholę Samuel służyło Panu przed Helim. Słowo Pańskie było w tych czasach rzadkością, a widzenia nie były rozpowszechnione.
2. Pewnego dnia, gdy Heli leżał na swoim miejscu, oczy jego zaś zaczęły słabnąć, i nie mógł widzieć,
3. Lecz lampa Boża jeszcze nie zgasła, Samuel spał w przybytku Pana tam, gdzie była Skrzynia Boża.
4. I zawołał Pan: Samuelu! A on odrzekł: Oto jestem!
5. I przybiegł do Heliego i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie, A on na to: Nie wołałem, wróć, połóż się. I odszedł, i położył się.
6. A Pan ponownie zawołał; Samuelu! I wstał Samuel, poszedł do Heliego i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie? A ten na to: Nie wołałem, synu mój, wróć, połóż się.
7. Lecz Samuel jeszcze nie znał Pana, a słowo Pana jeszcze mu się nie objawiło.
8. A Pan ponownie, po raz trzeci zawołał: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Heliego, i rzekł: Oto jestem, wołałeś mnie? I zrozumiał Heli, że to Pan woła pacholę.
9. Rzekł więc Heli do Samuela: Idź, połóż się. A gdy cię zawoła, powiedz: Mów, Panie, bo sługa twój słucha. I poszedł Samuel i położył się na swoim miejscu.
10. I przyszedł Pan, stanął i zawołał jak i poprzednio: Samuelu, Samuelu! A Samuel rzekł: Mów, bo sługa twój słucha.
11. I rzekł Pan do Samuela: Oto Ja uczynię w Izraelu rzecz, od której każdemu, kto o niej usłyszy, w obu uszach zadźwięczy.
12. W dniu owym spełnię na Helim wszystko, co mówiłem o jego domu, od początku do końca.
13. Donieś mu, że Ja osadzę jego dom na wieki za grzech, o którym wiedział, że jego synowie znieważali Boga, a on ich nie strofował.
14. Dlatego przysiągłem domowi Heliego, że grzech domu Heliego nie będzie zmazany ani ofiarą ze zwierząt, ani ofiarą z pokarmów na wieki.
15. Samuel spał do rana, a potem otworzył drzwi domu Pańskiego; lecz Samuel bał się opowiedzieć Heliemu o tym widzeniu.
16. Heli zaś przywołał Samuela i rzekł: Samuelu, synu mój! A ten na to: Oto jestem.
17. I rzekł: Co to za rzecz, o której On ci mówił? Nie ukrywaj jej przede mną. Niech ci Bóg odpłaci sowicie i z okładem, jeżeli ukryjesz przede mną choć jedną z tych rzeczy, o których mówił do ciebie.
18. I opowiedział mu Samuel całą rzecz i nie ukrył przed nim. On zaś rzekł: Pan to jest. Niech więc czyni, co jest dobre w oczach jego.
19. I rósł Samuel, a Pan był z nim. I żadnego ze słów jego nie pozostawił nie spełnionym.
20. I dowiedział się cały Izrael od Dan aż do Beer-Szeby, że Samuelowi zostało powierzone być prorokiem Pana.
21. Pan zaś nadal ukazywał się w Sylo, Pan bowiem objawiał się w Sylo Samuelowi w swoim słowie.
1 Sam. 4:1-22
1. I dotarło słowo Samuela do całego Izraela. Wyruszył tedy Izrael na wojnę z Filistyńczykami i stanęli obozem koło Eben-Haezer, Filistyńczycy zaś założyli obóz pod Afek.
2. Filistyńczycy ustawili się w szyku bojowym naprzeciw Izraela, a gdy walka rozgorzała, Izrael został pobity przez Filistyńczyków, którzy zabili na polu bitwy około czterech tysięcy mężów.
3. A gdy lud przyszedł do obozu, rzekli starsi izraelscy: Dlaczego Pan dopuścił dziś do naszej porażki od Filistyńczyków? Sprowadźmy z Sylo do siebie Skrzynię Przymierza Pańskiego, niech wejdzie między nas i wybawi nas z ręki naszych nieprzyjaciół.
4. Posłał więc lud do Sylo, i sprowadzili stamtąd Skrzynię Przymierza Pana Zastępów, siedzącego na tronie między cherubami. A obaj synowie Heliego, Chofni i Pinechas, towarzyszyli Skrzyni Przymierza Bożego.
5. A gdy Skrzynia Przymierza Pańskiego dotarła do obozu, cały Izrael podniósł ogromny krzyk, aż ziemia zadrżała.
6. Gdy Filistyńczycy usłyszeli ten donośny krzyk, rzekli: Cóż to za donośny krzyk w obozie Hebrajczyków? A gdy się dowiedzieli, że Skrzynia Pańska dotarła do obozu,
7. Przestraszyli się Filistyńczycy, gdyż mówiono: Przybył ich Bóg do obozu. Rzekli więc: Biada nam, gdyż czegoś takiego dotąd nie było.
8. Biada nam! Kto nas wyrwie z ręki tego potężnego Boga. To jest bowiem ten Bóg, który uderzył Egipcjan wszelką plagą na pustyni.
9. Zbierzcie siły i okażcie się mężni, Filistyńczycy, abyście nie popadli w niewolę Hebrajczyków, jak oni w naszą; okażcie się mężni i walczcie!
10. A gdy Filistyńczycy natarli, Izrael został pobity; wszyscy uciekli do swoich namiotów. Była to bardzo wielka klęska, gdyż z Izraela padło trzydzieści tysięcy pieszych.
11. Także Skrzynia Boża została wzięta, zginęli też obaj synowie Heliego, Chofni i Pinechas.
12. A pewien Beniaminita wyrwał się z szyku bojowego i przybył tego samego dnia do Sylo, mając szaty rozdarte i kurz na głowie.
13. Gdy tam dotarł, Heli właśnie siedział na krześle przy drodze, wypatrując, gdyż serce jego trwożyło się o Skrzynię Bożą. A gdy ten mąż wszedł do miasta, aby oznajmić tę wieść, w całym mieście rozległ się krzyk.
14. Heli usłyszał ten głośny krzyk i zapytał: Cóż to za zgiełk? A mąż ten śpiesznie przybiegł i oznajmił Heliemu tę wieść.
15. Heli miał wtedy dziewięćdziesiąt osiem lat. Na oczach miał bielmo i nie mógł widzieć.
16. I rzekł ten mąż do Heliego: Przychodzę z pola walki. Dzisiaj zbiegłem z placu boju. A on na to: Co się stało, mój synu?
17. A zwiastun odpowiadając, rzekł: Pierzchnął Izrael przed Filistyńczykami, wielką też lud poniósł klęskę, Także obaj twoi synowie, Chofni i Pinechas, zginęli, a Skrzynia Boża została wzięta.
18. A gdy on wspomniał o Skrzyni Bożej, Heli spadł z krzesła na wznak obok bramy, złamał kark i umarł, gdyż był to mąż stary i ociężały. Przez czterdzieści lat był sędzią w Izraelu.
19. A synowa jego, żona Pinechasa, była brzemienna i krótko przed rozwiązaniem. Gdy usłyszała wieść o zdobyciu Skrzyni Bożej i o zgonie swego teścia i męża, zległa i porodziła, gdyż zdjęły ją bóle porodowe.
20. A gdy umierała, rzekły do niej kobiety, które obok stały: Nie bój się, gdyż urodziłaś syna. Lecz ona nic nie odpowiedziała i nie zwróciła na to uwagi.
21. Nazwała natomiast dziecko Ikabod, mówiąc: Odeszła chwała od Izraela z powodu zdobycia Skrzyni Bożej i z powodu jej teścia i męża.
22. Rzekła: Odeszła chwała od Izraela, gdyż zdobyta została Skrzynia Boża.
