Słowo na dzień 19 czerwiec według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Przypowieści Salomona 19
- List św. Pawła do Efezjan 2
- Księga Kaznodziei Salomona 03-04-05
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.
Fragmenty do przeczytania to:
- Przypowieści Salomona 19
- List św. Pawła do Efezjan 2
- Księga Kaznodziei Salomona 03-04-05
Możesz także wysłuchać tych fragmentów :
- Przypowieści Salomona 19
- List św. Pawła do Efezjan 2
- Księga Kaznodziei Salomona 03-04-05
Przyp. 19:1-29
1. Lepszy jest ubogi, który postępuje nienagannie, niż bogacz, który jest krętaczem i głupcem.
2. Gdzie nie ma rozwagi, tam nawet gorliwość nie jest dobra; kto śpiesznie kroczy naprzód, może się potknąć.
3. To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana.
4. Bogactwo zjednywa wielu przyjaciół, lecz ubogiego przyjaciel opuszcza.
5. Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, nie ujdzie cało.
6. Wielu schlebia możnemu i każdy jest przyjacielem mężą szczodrego.
7. Ubogiego nienawidzą wszyscy jego bracia, tym bardziej trzymają się z dala jego przyjaciele.
8. Kto nabywa rozumu, miłuje swoją duszę; kto zachowuje roztropność, znajduje dobro.
9. Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, ginie,
10. Głupiemu nie przystoi życie w rozkoszach, tym mniej niewolnikowi, aby panował nad książętami.
11. W cierpliwości zaznacza się roztropność człowieka, a chlubą jego jest, gdy zapomina o krzywdach.
12. Gniew króla jest jak pomruk lwa, lecz jego łaska jak rosa na trawie.
13. Głupi syn jest nieszczęściem dla swojego ojca, a kłótliwa kobieta jest jak stale cieknąca rynna.
14. Dom i mienie dziedziczy się po rodzicach, lecz roztropna żona jest darem Pana.
15. Lenistwo pogrąża w głęboki sen, a człowiek gnuśny cierpi głód.
16. Kto przestrzega przykazania, zachowuje swoje życie, lecz kto nie zważa na swoje drogi, umrze.
17. Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a ten mu odpłaci za jego dobrodziejstwo.
18. Ćwicz swego syna, póki jeszcze jest nadzieja; lecz nie unoś się przy tym, aby nie spowodować jego śmierci.
19. Kto wybucha wielkim gniewem, płaci grzywnę, a jeśli go zachowa, musi ją powtórzyć.
20. Słuchaj rady i przyjmij karcenie, abyś w przyszłości był mądry.
21. Wiele zamysłów jest w sercu człowieka, lecz dzieje się wola Pana.
22. Zyskiem człowieka jest jego dobroć i lepszy jest ubogi niż kłamca.
23. Bojaźń Pana prowadzi do życia i kto ją ma, odpoczywa syty i nie dozna nieszczęścia.
24. Leniwy zanurza rękę w misie, lecz do ust jej nie podnosi.
25. Uderz w szydercę, a prostak zmądrzeje; karć rozumnego, a nabędzie wiedzy.
26. Kto z ojcem źle się obchodzi i wypędza matkę, ten jest bezwstydnym i zepsutym synem.
27. Synu mój, gdy zaprzestaniesz słuchać napomnień, oddalisz się od słów mądrości.
28. Bezecny świadek szydzi z prawa, a usta bezbożnych ociekają bezprawiem.
29. Na naśmiewców przygotowane są baty, a chłosty na grzbiet głupców.
1. Lepszy jest ubogi, który postępuje nienagannie, niż bogacz, który jest krętaczem i głupcem.
2. Gdzie nie ma rozwagi, tam nawet gorliwość nie jest dobra; kto śpiesznie kroczy naprzód, może się potknąć.
3. To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana.
4. Bogactwo zjednywa wielu przyjaciół, lecz ubogiego przyjaciel opuszcza.
5. Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, nie ujdzie cało.
6. Wielu schlebia możnemu i każdy jest przyjacielem mężą szczodrego.
7. Ubogiego nienawidzą wszyscy jego bracia, tym bardziej trzymają się z dala jego przyjaciele.
8. Kto nabywa rozumu, miłuje swoją duszę; kto zachowuje roztropność, znajduje dobro.
9. Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, ginie,
10. Głupiemu nie przystoi życie w rozkoszach, tym mniej niewolnikowi, aby panował nad książętami.
11. W cierpliwości zaznacza się roztropność człowieka, a chlubą jego jest, gdy zapomina o krzywdach.
12. Gniew króla jest jak pomruk lwa, lecz jego łaska jak rosa na trawie.
13. Głupi syn jest nieszczęściem dla swojego ojca, a kłótliwa kobieta jest jak stale cieknąca rynna.
14. Dom i mienie dziedziczy się po rodzicach, lecz roztropna żona jest darem Pana.
15. Lenistwo pogrąża w głęboki sen, a człowiek gnuśny cierpi głód.
16. Kto przestrzega przykazania, zachowuje swoje życie, lecz kto nie zważa na swoje drogi, umrze.
17. Kto się lituje nad ubogim, pożycza Panu, a ten mu odpłaci za jego dobrodziejstwo.
18. Ćwicz swego syna, póki jeszcze jest nadzieja; lecz nie unoś się przy tym, aby nie spowodować jego śmierci.
19. Kto wybucha wielkim gniewem, płaci grzywnę, a jeśli go zachowa, musi ją powtórzyć.
20. Słuchaj rady i przyjmij karcenie, abyś w przyszłości był mądry.
21. Wiele zamysłów jest w sercu człowieka, lecz dzieje się wola Pana.
22. Zyskiem człowieka jest jego dobroć i lepszy jest ubogi niż kłamca.
23. Bojaźń Pana prowadzi do życia i kto ją ma, odpoczywa syty i nie dozna nieszczęścia.
24. Leniwy zanurza rękę w misie, lecz do ust jej nie podnosi.
25. Uderz w szydercę, a prostak zmądrzeje; karć rozumnego, a nabędzie wiedzy.
26. Kto z ojcem źle się obchodzi i wypędza matkę, ten jest bezwstydnym i zepsutym synem.
27. Synu mój, gdy zaprzestaniesz słuchać napomnień, oddalisz się od słów mądrości.
28. Bezecny świadek szydzi z prawa, a usta bezbożnych ociekają bezprawiem.
29. Na naśmiewców przygotowane są baty, a chłosty na grzbiet głupców.
Efez. 2:1-22
1. I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze,
2. W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.
3. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni;
4. Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował,
5. I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście -
6. I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie,
7. Aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie
8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
11. Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele,
12. Byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.
13. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.
14. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,
15. On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka
16. I pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;
17. I przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko.
18. Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu.
19. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,
20. Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
21. Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,
22. Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.
1. I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze,
2. W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.
3. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni;
4. Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował,
5. I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście -
6. I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie,
7. Aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie
8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
11. Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele,
12. Byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie.
13. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową.
14. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,
15. On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka
16. I pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;
17. I przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko.
18. Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu.
19. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,
20. Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
21. Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,
22. Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.
Kazn. 3:1-22
1. Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę:
2. Jest czas rodzenia i czas umierania; jest czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono.
3. Jest czas zabijania i czas leczenia; jest czas burzenia i czas budowania.
4. Jest czas płaczu i czas śmiechu; jest czas narzekania i czas pląsów.
5. Jest czas rozrzucania kamieni i czas zbierania kamieni; jest czas pieszczot i czas wstrzymywania się od pieszczot.
6. Jest czas szukania i czas gubienia; jest czas przechowywania i czas odrzucania.
7. Jest czas rozdzierania i czas zszywania; jest czas milczenia i czas mówienia.
8. Jest czas miłowania i czas nienawidzenia; jest czas wojny i czas pokoju.
9. Jaki pożytek ma pracujący z tego, że się trudzi?
10. Widziałem żmudne zadania, które Bóg zadał ludziom, aby się nimi trudzili.
11. Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca.
12. Poznałem więc, że dla ludzi nie ma nic lepszego, jak tylko radować się i używać, póki żyją.
13. Również to jest darem Bożym, że człowiek może jeść i pić, i dogadzać sobie przy całym swoim trudzie.
14. Wiem, że wszystko, cokolwiek Bóg czyni, trwa na wieki: Nic nie można do tego dodać i nic z tego ująć; a Bóg czyni to, aby się go bano.
15. To, co jest, było już dawno, a to, co będzie, też już jest od dawna; bo Bóg przywraca to, co przeminęło.
16. Nadto stwierdziłem pod słońcem: Na miejscu prawa było bezprawie, a na miejscu sprawiedliwości złość.
17. Pomyślałem więc sobie: Bóg będzie sądził zarówno sprawiedliwego, jak i bezbożnego; bo każda sprawa i każde działanie ma swój czas.
18. I pomyślałem sobie: Ze względu na synów ludzkich Bóg tak to urządził, aby ich doświadczyć i aby im pokazać, że nie są czymś innym niż zwierzęta.
19. Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci i wszyscy mają to samo tchnienie, Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością.
20. Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstało z prochu i wszystko znowu w proch się obraca.
21. Bo któż wie, czy dech synów ludzkich wznosi się ku górze, a dech zwierząt schodzi w dół na ziemię?
22. Tak więc stwierdziłem, że nie ma nic lepszego nad to, że człowiek raduje się ze swoich dzieł, gdyż taki jest jego los; bo któż da mu oglądać to, co się po nim stanie?
Kazn. 4:1-17
1. Następnie przyjrzałem się wszystkim uciskom, jakie się dzieją pod słońcem. I oto widziałem łzy uciśnionych, którzy nie mają pocieszyciela i są bezsilni wobec swoich ciemiężycieli, i nie mają pocieszyciela.
2. Dlatego uważałem zmarłych, którzy dawno umarli, za szczęśliwszych niż żywych, którzy jeszcze żyją,
3. A za szczęśliwszego niż ci obydwaj tego, który jeszcze nie przyszedł na świat i który nie widział zła, jakie się dzieje pod słońcem.
4. Widziałem także, że wszelki trud i wszelkie powodzenie w pracy wywołuje tylko zazdrość jednego względem drugiego. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.
5. Głupiec zakłada bezczynnie swoje ręce i pożera samego siebie.
6. Lepiej jest mieć jedną garść pełną, a przy tym spokój, niż dwie garście pełne, a przy tym trud i gonitwę za wiatrem.
7. I ponownie stwierdziłem następującą marność pod słońcem:
8. Oto jest ktoś samotny i nie ma nikogo przy sobie, nie ma ani syna, ani brata; nie ma też końca jego trudu, a jego oczy nie mogą się nasycić bogactwem. Pyta on: Dla kogo się trudzę i odmawiam sobie przyjemności? To również jest marnością i przykrą sprawą.
9. Lepiej jest dwom niż jednemu, mają bowiem dobrą zapłatę za swój trud:
10. Bo jeżeli upadną, to jeden drugiego podniesie. Lecz biada samotnemu, gdy upadnie! Nie ma drugiego, który by go podniósł.
11. Także, gdy dwaj razem leżą, zagrzeją się; natomiast jak może jeden się zagrzać?
12. A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie.
13. Ubogi, lecz mądry młodzieniec jest lepszy niż król stary i głupi, który już nie przyjmuje ostrzeżenia.
14. Bo, wyszedłszy z więzienia, został królem, chociaż urodził się ubogim, gdy królem był tamten.
15. Widziałem, jak wszyscy żyjący, którzy chodzą pod słońcem, stanęli po stronie młodzieńca, następcy, który zajął jego miejsce,
16. A niezliczone było mnóstwo ludu, tych wszystkich, na których czele stanął. Lecz potomni nie będą się z niego radować. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.
17. Pilnuj swoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie, gdyż jest to lepsze niż ofiary składane przez głupich; bo nie umieją nic innego, jak tylko czynić zło.
Kazn. 5:1-19
1. Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi. Dlatego niech twoich słów będzie niewiele.
2. Gdyż jak z wielu zajęć przychodzą sny, tak z mnóstwa snów głupia mowa.
3. Gdy złożysz Bogu ślub, nie zwlekaj z wypełnieniem go, bo mu się głupcy nie podobają. Co ślubowałeś, to wypełnij!
4. Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełnić tego, co się ślubowało.
5. Nie pozwól, aby twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało, i nie mów przed posłańcem Bożym, że to było przeoczenie. Dlaczego Bóg ma się gniewać z powodu twojej mowy i unicestwiać dzieło twoich rąk?
6. Bo gdzie jest wiele snów, tam jest wiele słów i wiele marności. Lecz ty bój się Boga!
7. Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.
8. Lecz w każdym razie korzyścią dla kraju jest to, że nad uprawną ziemią czuwa król.
9. Kto miłuje pieniądze, pieniędzmi się nie nasyci, a kto miłuje bogactwo, zysków mieć nie będzie. To również jest marnością.
10. Gdy majątek rośnie, rośnie liczba tych, którzy z niego korzystają, i jego właściciel ma z niego tylko taki pożytek, że jego oczy go oglądają.
11. Robotnik ma słodki sen, i niezależnie od tego, czy zjadł mało czy dużo, lecz bogaczowi obfitość nie daje spać spokojnie.
12. Widziałem bolesny wypadek pod słońcem: Bogactwo zachowane dla jego właściciela na jego nieszczęście;
13. Gdy bowiem to bogactwo przez zły traf przepada, wtedy synowi, którego spłodził, nic nie pozostaje.
14. Jak wyszedł z łona swojej matki, tak znowu wraca nagi, jak przyszedł, i pomimo swojego trudu nic z sobą nie zabiera.
15. I to jest właśnie ten bolesny wypadek: Jak przyszedł, tak musi odejść. Jaką tedy ma korzyść z tego, że na próżno się trudził?
16. Nadto przez całe życie miał mrok i smutek, wiele zmartwienia i choroby, i niezadowolenie.
17. Oto, co uznałem za dobre i co za piękne: Móc jeść i pić, i być dobrej myśli przy wszelkim trudzie, jaki się znosi pod słońcem podczas krótkiego swojego życia, które mu dał Bóg; bo to jest jego los.
18. Również gdy Bóg daje człowiekowi bogactwo i skarby i pozwala mu korzystać z tego, i mieć w tym swój dział, i radować się w swoim trudzie - jest to dar Boży,
19. Bo taki nie myśli wiele o swoim krótkim życiu, gdyż Bóg udziela mu radości serca.
1. Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę:
2. Jest czas rodzenia i czas umierania; jest czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono.
3. Jest czas zabijania i czas leczenia; jest czas burzenia i czas budowania.
4. Jest czas płaczu i czas śmiechu; jest czas narzekania i czas pląsów.
5. Jest czas rozrzucania kamieni i czas zbierania kamieni; jest czas pieszczot i czas wstrzymywania się od pieszczot.
6. Jest czas szukania i czas gubienia; jest czas przechowywania i czas odrzucania.
7. Jest czas rozdzierania i czas zszywania; jest czas milczenia i czas mówienia.
8. Jest czas miłowania i czas nienawidzenia; jest czas wojny i czas pokoju.
9. Jaki pożytek ma pracujący z tego, że się trudzi?
10. Widziałem żmudne zadania, które Bóg zadał ludziom, aby się nimi trudzili.
11. Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca.
12. Poznałem więc, że dla ludzi nie ma nic lepszego, jak tylko radować się i używać, póki żyją.
13. Również to jest darem Bożym, że człowiek może jeść i pić, i dogadzać sobie przy całym swoim trudzie.
14. Wiem, że wszystko, cokolwiek Bóg czyni, trwa na wieki: Nic nie można do tego dodać i nic z tego ująć; a Bóg czyni to, aby się go bano.
15. To, co jest, było już dawno, a to, co będzie, też już jest od dawna; bo Bóg przywraca to, co przeminęło.
16. Nadto stwierdziłem pod słońcem: Na miejscu prawa było bezprawie, a na miejscu sprawiedliwości złość.
17. Pomyślałem więc sobie: Bóg będzie sądził zarówno sprawiedliwego, jak i bezbożnego; bo każda sprawa i każde działanie ma swój czas.
18. I pomyślałem sobie: Ze względu na synów ludzkich Bóg tak to urządził, aby ich doświadczyć i aby im pokazać, że nie są czymś innym niż zwierzęta.
19. Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci i wszyscy mają to samo tchnienie, Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością.
20. Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstało z prochu i wszystko znowu w proch się obraca.
21. Bo któż wie, czy dech synów ludzkich wznosi się ku górze, a dech zwierząt schodzi w dół na ziemię?
22. Tak więc stwierdziłem, że nie ma nic lepszego nad to, że człowiek raduje się ze swoich dzieł, gdyż taki jest jego los; bo któż da mu oglądać to, co się po nim stanie?
Kazn. 4:1-17
1. Następnie przyjrzałem się wszystkim uciskom, jakie się dzieją pod słońcem. I oto widziałem łzy uciśnionych, którzy nie mają pocieszyciela i są bezsilni wobec swoich ciemiężycieli, i nie mają pocieszyciela.
2. Dlatego uważałem zmarłych, którzy dawno umarli, za szczęśliwszych niż żywych, którzy jeszcze żyją,
3. A za szczęśliwszego niż ci obydwaj tego, który jeszcze nie przyszedł na świat i który nie widział zła, jakie się dzieje pod słońcem.
4. Widziałem także, że wszelki trud i wszelkie powodzenie w pracy wywołuje tylko zazdrość jednego względem drugiego. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.
5. Głupiec zakłada bezczynnie swoje ręce i pożera samego siebie.
6. Lepiej jest mieć jedną garść pełną, a przy tym spokój, niż dwie garście pełne, a przy tym trud i gonitwę za wiatrem.
7. I ponownie stwierdziłem następującą marność pod słońcem:
8. Oto jest ktoś samotny i nie ma nikogo przy sobie, nie ma ani syna, ani brata; nie ma też końca jego trudu, a jego oczy nie mogą się nasycić bogactwem. Pyta on: Dla kogo się trudzę i odmawiam sobie przyjemności? To również jest marnością i przykrą sprawą.
9. Lepiej jest dwom niż jednemu, mają bowiem dobrą zapłatę za swój trud:
10. Bo jeżeli upadną, to jeden drugiego podniesie. Lecz biada samotnemu, gdy upadnie! Nie ma drugiego, który by go podniósł.
11. Także, gdy dwaj razem leżą, zagrzeją się; natomiast jak może jeden się zagrzać?
12. A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie.
13. Ubogi, lecz mądry młodzieniec jest lepszy niż król stary i głupi, który już nie przyjmuje ostrzeżenia.
14. Bo, wyszedłszy z więzienia, został królem, chociaż urodził się ubogim, gdy królem był tamten.
15. Widziałem, jak wszyscy żyjący, którzy chodzą pod słońcem, stanęli po stronie młodzieńca, następcy, który zajął jego miejsce,
16. A niezliczone było mnóstwo ludu, tych wszystkich, na których czele stanął. Lecz potomni nie będą się z niego radować. To również jest marnością i gonitwą za wiatrem.
17. Pilnuj swoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie, gdyż jest to lepsze niż ofiary składane przez głupich; bo nie umieją nic innego, jak tylko czynić zło.
Kazn. 5:1-19
1. Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi. Dlatego niech twoich słów będzie niewiele.
2. Gdyż jak z wielu zajęć przychodzą sny, tak z mnóstwa snów głupia mowa.
3. Gdy złożysz Bogu ślub, nie zwlekaj z wypełnieniem go, bo mu się głupcy nie podobają. Co ślubowałeś, to wypełnij!
4. Lepiej nie składać ślubów, niż nie wypełnić tego, co się ślubowało.
5. Nie pozwól, aby twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało, i nie mów przed posłańcem Bożym, że to było przeoczenie. Dlaczego Bóg ma się gniewać z powodu twojej mowy i unicestwiać dzieło twoich rąk?
6. Bo gdzie jest wiele snów, tam jest wiele słów i wiele marności. Lecz ty bój się Boga!
7. Jeżeli widzisz, że w kraju ubogi jest gnębiony i że prawo i sprawiedliwość są gwałcone, nie dziw się temu, bo nad wysokim czuwa wyższy, a jeszcze wyższy nad tamtymi.
8. Lecz w każdym razie korzyścią dla kraju jest to, że nad uprawną ziemią czuwa król.
9. Kto miłuje pieniądze, pieniędzmi się nie nasyci, a kto miłuje bogactwo, zysków mieć nie będzie. To również jest marnością.
10. Gdy majątek rośnie, rośnie liczba tych, którzy z niego korzystają, i jego właściciel ma z niego tylko taki pożytek, że jego oczy go oglądają.
11. Robotnik ma słodki sen, i niezależnie od tego, czy zjadł mało czy dużo, lecz bogaczowi obfitość nie daje spać spokojnie.
12. Widziałem bolesny wypadek pod słońcem: Bogactwo zachowane dla jego właściciela na jego nieszczęście;
13. Gdy bowiem to bogactwo przez zły traf przepada, wtedy synowi, którego spłodził, nic nie pozostaje.
14. Jak wyszedł z łona swojej matki, tak znowu wraca nagi, jak przyszedł, i pomimo swojego trudu nic z sobą nie zabiera.
15. I to jest właśnie ten bolesny wypadek: Jak przyszedł, tak musi odejść. Jaką tedy ma korzyść z tego, że na próżno się trudził?
16. Nadto przez całe życie miał mrok i smutek, wiele zmartwienia i choroby, i niezadowolenie.
17. Oto, co uznałem za dobre i co za piękne: Móc jeść i pić, i być dobrej myśli przy wszelkim trudzie, jaki się znosi pod słońcem podczas krótkiego swojego życia, które mu dał Bóg; bo to jest jego los.
18. Również gdy Bóg daje człowiekowi bogactwo i skarby i pozwala mu korzystać z tego, i mieć w tym swój dział, i radować się w swoim trudzie - jest to dar Boży,
19. Bo taki nie myśli wiele o swoim krótkim życiu, gdyż Bóg udziela mu radości serca.
