Słowo
START / MEDIA / SŁOWO

Słowo na dzień 29 październik według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.

Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 119
- I list św. Jana 4
- Księga Ezechiela 46-47


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :


- Księga Psalmów 119

- I list św. Jana 4

- Księga Ezechiela 46-47




Ps. 119:89-176
89. Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.
90. Prawda twoja trwa z pokolenia w pokolenie, Ugruntowałeś ziemię i stoi.
91. Według praw twoich istnieje dotąd, Bo wszystko służy tobie.
92. Gdyby zakon twój nie był rozkoszą moją, Zginąłbym w niedoli.
93. Nigdy nie zapomnę przykazań twoich, Bo przez nie zachowujesz mnie przy życiu.
94. Twoim jestem! Wybaw mnie, Bo szukam przykazań twoich!
95. Bezbożni czyhają na mnie, aby mnie zgubić, Ale ja rozważam świadectwa twoje.
96. Widziałem koniec wszelkiej rzeczy, Lecz przykazanie twoje trwa najdłużej.
97. O, jakże miłuję zakon twój. Przez cały dzień rozmyślam o nim!
98. Przykazanie twe czyni mnie mędrszym od nieprzyjaciół moich, Ponieważ mam je na zawsze.
99. Jestem rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, Bo rozmyślam o świadectwach twoich.
100. Jestem roztropniejszy od starszych, Bo strzegę przykazań twoich!
101. Wstrzymuję nogi swoje od wszelkiej złej drogi, Aby strzec słowa twego.
102. Od sądów twoich nie odstępuję, Ponieważ Ty mnie nauczasz.
103. O, jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego, Słodsze niż miód dla ust moich.
104. Z przykazań twoich nabrałem rozumu, Dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki kłamliwej.
105. Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.
106. Przysiągłem i potwierdzam: Chcę strzec twoich praw sprawiedliwych,
107. Jestem bardzo utrapiony, Panie, ożyw mnie według słowa swego!
108. Racz przyjąć, Panie, dobrowolne ofiary ust moich I naucz mnie sądów twoich!
109. Dusza moja jest stale w niebezpieczeństwie, Lecz o zakonie twoim nie zapominam.
110. Bezbożni zastawili na mnie sidło, Lecz ja nie odstępuję od ustaw twoich.
111. Świadectwa twoje są moim dziedzictwem na wieki, Gdyż są rozkoszą serca mego.
112. Nakłaniam serce moje, by pełniło ustawy twoje; Wieczna za to nagroda!
113. Ludzi chwiejnych nienawidzę, Ale zakon twój miłuję.
114. Tyś obroną moją i tarczą moją, W słowie twoim mam nadzieję.
115. Odstąpcie ode mnie, złośnicy, Bo chcę przestrzegać przykazań Boga mego.
116. Wesprzyj umie według obietnicy swojej, abym żył, A nie dopuść, bym doznał zawodu w nadziei mojej.
117. Podtrzymaj mię, abym był zbawiony, A zawsze wpatrywać się będę w ustawy twoje!
118. Gardzisz wszystkimi, którzy odstępują od ustaw twoich, Bo myśli ich są fałszywe.
119. Uważasz za żużel wszystkich bezbożnych na ziemi, Dlatego kocham świadectwa twoje.
120. Ciało moje drży ze strachu przed tobą, Bo lękam się twoich sądów.
121. Wykonuję prawo i sprawiedliwość; Nie wydawaj mnie w ręce gnębicieli moich.
122. Wstaw się za sługą swoim dla dobra jego, Niech nie gnębią mnie zuchwali!
123. Oczy moje tęsknią za zbawieniem twoim I za słowem sprawiedliwości twojej.
124. Postąp ze sługą twoim według łaski swojej I naucz mnie ustaw swoich!
125. Jestem sługą twoim, daj mi rozum, Abym poznał świadectwa twoje!
126. Czas już, by Pan rozpoczął działanie, Gdyż naruszono zakon twój.
127. Dlatego kocham przykazania twoje Bardziej niż złoto, bardziej niż szczere złoto.
128. Dlatego uznaję za słuszne wszystkie ustawy twoje, Nienawidzę wszelkiej drogi kłamstwa.
129. Cudowne są świadectwa twoje, Dlatego ich strzeże dusza moja.
130. Wykład słów twoich oświeca, Daje rozum prostaczkom.
131. Otwieram usta i wzdycham, Bo pragnę przykazań twoich.
132. Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, Jak zwykłeś czynić tym, którzy miłują imię twoje!
133. Umocnij kroki moje w słowie twoim I nie daj nade mną władzy żadnej przewrotności!
134. Wybaw mnie od ucisku człowieka, A będę strzegł ustaw twoich!
135. Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą swoim I naucz mnie ustaw swoich!
136. Potoki łez płyną z oczu moich, Dlatego że nie strzegą zakonu twego,
137. Sprawiedliwy jesteś, Panie, I prawe są sądy twoje.
138. Nadałeś przykazania swoje Sprawiedliwe i wielce prawdziwe.
139. Trawi mię żarliwość moja, Że wrogowie moi zapominają o słowie twoim.
140. Słowo twoje jest całkowicie czyste, Dlatego kocha je sługa twój.
141. Mały jestem i wzgardzony, Lecz nie zapominam o ustawach twoich.
142. Sprawiedliwość twoja jest wieczną sprawiedliwością, A zakon twój jest prawdą.
143. Ucisk i utrapienie ogarnęły mnie, Lecz przykazania twoje są rozkoszą moją.
144. Świadectwa twoje są sprawiedliwe na wieki, Daj mi rozum, abym ożył!
145. Wołam z całego serca; Wysłuchaj mnie, Panie! Chcę pełnić ustawy twoje.
146. Wołam do ciebie, wybaw mnie, A będę strzegł świadectw twoich!
147. Wstaję przed świtem i wołam o pomoc: Oczekuję na słowo twoje.
148. Budzę się, zanim zaświta, Aby rozmyślać nad słowem twoim.
149. Wysłuchaj głosu mego według łaski swej, Panie, Według wyroku swego zachowaj mnie przy życiu!
150. Blisko są ci, którzy prześladują umie złośliwie, Oddalili się od zakonu twojego.
151. Bliski jesteś, Panie, A wszystkie twe przykazania są prawdą.
152. Od dawna wiem o przykazaniach twoich, Że ustanowiłeś je na wieki.
153. Wejrzyj na nędzę moją i wybaw mnie, Gdyż nie zapominam o zakonie twoim!
154. Prowadź sprawę moją i wyzwól mnie; Ożywiaj mnie według obietnicy swojej!
155. Zbawienie dalekie jest od bezbożników, Bo nie szukają ustaw twoich,
156. Wielkie jest miłosierdzie twoje, Panie, Ożywiaj mnie według sądów twoich!
157. Liczni są prześladowcy i nieprzyjaciele moi, Lecz ja nie zbaczam od przykazań twoich.
158. Gdy widzę odstępców, czuję odrazę, Że nie strzegą słowa twego.
159. Zważ, że kocham ustawy twoje, Panie, Ożywiaj mnie według łaski swojej!
160. Prawda jest treścią słowa twego I na wieki trwa sprawiedliwy wyrok.
161. Książęta prześladują mnie bez przyczyny, Lecz serce moje lęka się słowa twego.
162. Weselę się z obietnicy twojej Jak ten, który zdobył wielki łup.
163. Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, Lecz kocham twój zakon.
164. Siedem razy dziennie wysławiam cię Za sprawiedliwe sądy twoje.
165. Pokój pełny mają ci, którzy kochają twój zakon, Na niczym się nie potkną.
166. Wyczekuję zbawienia twego, Panie, I pełnię przykazania twoje.
167. Dusza moja strzeże świadectw twoich, Które bardzo kocham.
168. Strzegę nakazów twoich i świadectw twoich, Bo wszystkie drogi moje są jawne przed tobą.
169. Niech dotrze prośba moja przed oblicze twoje, Panie, Obdarz mnie rozumem według słowa swego!
170. Błaganie moje niech dojdzie przed oblicze twoje, Wybaw mnie według obietnicy swojej!
171. Niechaj popłynie chwała z warg moich, Gdy mię nauczysz ustaw swoich.
172. Niech język mój opiewa słowo twoje, Bo wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe.
173. Niech wesprze mnie ręka twoja, Gdyż wybrałem przykazania twoje!
174. Zbawienia twego pragnę, Panie, A zakon twój jest rozkoszą moją.
175. Niech żyje dusza moja, aby cię chwalić, A niech wspomagają mnie wyroki twoje!
176. Błąkam się jak owca zgubiona, szukaj sługi twego. Bo nie zapomniałem o przykazaniach twoich.

1 Jan. 4:1-21
1. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.
2. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest.
3. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.
4. Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie.
5. Oni są ze świata; dlatego mówią, jak świat mówi, i świat ich słucha.
6. My jesteśmy z Boga; kto zna Boga, słucha nas, kto nie jest z Boga, nie słucha nas. Po tym poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu.
7. Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga.
8. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością.
9. W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli.
10. Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze.
11. Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować.
12. Boga nikt nigdy nie widział; jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości,
13. Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił.
14. A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata.
15. Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu.
16. A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim,
17. W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu, gdyż jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie.
18. W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości.
19. Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował.
20. Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.
21. A to przykazanie mamy od niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował i brata swego.

Ezech. 46:1-24
1. Tak mówi Wszechmocny Pan: Brama dziedzińca wewnętrznego zwrócona ku wschodowi będzie zamknięta przez sześć dni roboczych. Ale w dniu sabatu będzie otwarta, tak samo będzie otwarta w dniu nowiu.
2. Książę będzie wchodził od zewnątrz przez przysionek bramy i będzie stał przy drzwiach bramy, podczas gdy kapłani będą składać jego ofiarę całopalną i przebłagalną. Potem on odda pokłon na progu bramy i wyjdzie, lecz brama pozostanie nie zamknięta aż do wieczora.
3. I lud pospolity będzie oddawał Panu w sabaty i nowie pokłon u wejścia do tej bramy.
4. Ofiarą całopalną, którą książę będzie składał Panu w dniu sabatu, będzie sześć jagniąt i jeden baran bez skazy.
5. Ofiarą z pokarmów będzie efa na każdego barana, a ofiarą z pokarmów do jagniąt tyle, ile może; do tego oliwy jeden hin na efę.
6. W dniu nowiu złoży cielca bez skazy i sześć jagniąt oraz barana bez skazy.
7. Na ofiarę z pokarmów złoży efę do cielca i efę do barana, a do jagniąt tyle, ile może; do tego hin oliwy na efę.
8. Książę wchodzi przez przysionek bramy wewnętrznej i wychodzi tą samą drogą.
9. Lud pospolity przychodzi w dni uroczyste przed oblicze Pana, tak że ten, kto wszedł przez bramę północną, aby oddać pokłon Panu, wychodzi przez bramę południową, a kto wszedł przez bramę południową, wychodzi przez bramę północną. Nikt nie będzie wracał bramą, którą wszedł, lecz wyjdzie bramą przeciwległą.
10. Książę będzie wśród nich; z wchodzącymi wejdzie, z wychodzącymi wyjdzie.
11. W święta i dni uroczyste ofiara z pokarmów wynosi efę na cielca i efę na barana, lecz na jagnięta tyle, ile może, do tego zaś hin oliwy na efę.
12. Gdy książę urządza ofiarę dobrowolną: ofiarę całopalną lub pojednania, ofiarę dobrowolną Panu, otworzy mu się bramę skierowaną ku wschodowi. Ofiarę całopalną i ofiary pojednania przygotuje tak, jak to czyni w dzień sabatu. Gdy wyjdzie, bramę po jego wyjściu zamyka się.
13. Przygotuje baranka jednorocznego bez skazy jako codzienną ofiarę całopalną dla Pana; przygotuje go w każdy poranek.
14. A jako ofiarę z pokarmów przygotuje wraz z nią w każdy poranek jedną szóstą efy i jedną trzecią hinu oliwy, aby pokropić mąkę, jako ofiarę z pokarmów dla Pana; taki jest przepis o stałej ofierze całopalnej.
15. W ten sposób będą składać w każdy poranek baranka, ofiarę z pokarmów i oliwę jako stałą ofiarę całopalną.
16. Tak mówi Wszechmocny Pan: Jeżeli książę chce coś ze swojej własności dziedzicznej dać jako dar jednemu ze swoich synów, będzie to własnością jego synów; jest to ich własność dziedziczna.
17. A jeżeli chce on coś ze swojej własności dziedzicznej dać jako dar jednemu ze swoich sług, będzie to jego własnością aż do roku wyzwolenia; potem wraca to do księcia; tylko dziedziczna własność jego synów pozostaje ich własnością.
18. Książę nie ujmie niczego z dziedzicznej własności ludu, by go pozbawiać jego własności; ze swojej własności może dać coś synom na własność dziedziczną, aby nikt z mojego ludu nie był wyzuty ze swojej własności.
19. Potem wprowadził mnie wejściem, które było z boku bramy, do hal świątyni, zwróconych ku północy, przeznacznnych dla kapłanów; a tam było miejsce całkiem w tyle w kierunku zachodnim.
20. I rzekł do mnie: Oto miejsce, gdzie kapłani gotują ofiarę za przewinienie i ofiarę zagrzeszną i gdzie pieką ofiarę z pokarmów, aby jej nie wynosić na dziedziniec zewnętrzny i nie przenosić świętości na lud.
21. Potem wyprowadził mnie na dziedziniec zewnętrzny i kazał mi przejść do czterech kątów dziedzińca; a oto w każdym kącie dziedzińca był jeszcze dziedziniec.
22. W czterech kątach dziedzińca były małe dziedzińczyki, czterdzieści łokci długości i trzydzieści łokci szerokości; wszystkie cztery miały takie same wymiary,
23. A dokoła nich był mur, dokoła czterech dziedzińców; pod murem zaś wokoło były urządzone paleniska.
24. Wtedy rzekł do mnie: To są paleniska, na których słudzy świątyni będą gotować ofiary ludu.

Ezech. 47:1-23
1. Potem zaprowadził mnie z powrotem do bramy przybytku; a oto spod progu przybytku wypływała woda w kierunku wschodnim, gdyż przybytek był zwrócony ku wschodowi, a woda spływała ku dołowi spod bocznej prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza.
2. Potem wyprowadził mnie przez bramę północną i oprowadził mnie wokoło drogą zewnętrzną do bramy zewnętrznej, zwróconej ku wschodowi; a oto woda wytryskała z południowej strony.
3. A gdy ten mąż ze sznurem mierniczym w ręku wyszedł w kierunku wschodnim, wymierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kostek.
4. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kolan. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do pasa.
5. A gdy znowu odmierzył tysiąc łokci, był to już potok, którego nie mogłem przejść, gdyż wody wezbrały, a były tak głębokie, że trzeba by było w nich pływać, potok, którego nie można było przejść.
6. Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Potem kazał mi iść z powrotem brzegiem potoku.
7. A gdy wracałem, widziałem na brzegu potoku bardzo dużo drzew, z jednej i z drugiej strony.
8. I rzekł do mnie: Te wody płyną w kierunku okręgu wschodniego i spływają w dół na step i wpadają do Morza, do wody zgniłej, która wtedy staje się zdrowa.
9. I gdzie tylko potok popłynie, każda istota żywa i wszystko, od czego się tam roi, będzie żyło; i będzie tam dużo ryb, bo gdy ta woda tam dotrze, wtedy będzie zdrowa, a wszystko będzie żyć tam, dokąd tylko dotrze potok.
10. Rybacy będą stać nad nim, od Engedi aż do En-Eglaim, tam będzie suszarnia sieci; jego ryby będą tego samego gatunku, co ryby Morza Wielkiego i bardzo liczne.
11. Lecz jego bagna i bajora nie będą zdrowe, będą przeznaczone do zdobywania soli.
12. Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo.
13. Tak mówi Wszechmocny Pan: W tych granicach podzielicie ziemię na własność dziedziczną między dwanaście plemion izraelskich. Józef będzie miał dwa działy.
14. I każdy otrzyma z niej taki sam dział dziedziczny, gdyż przysiągłem, że dam ją waszym ojcom; dlatego ta ziemia przypadnie wam na własność.
15. Granica ziemi od północy jest taka: Od Morza Wielkiego w kierunku na Chetlon, tam gdzie się idzie do Chamat, Zedad,
16. Berota, Sybraim, które jest między Damaszkiem a Chamat, do Chazar-Enon, które jest na granicy Hauranu.
17. Tak więc granica biegnie od Morza do Chazar-Enon, tak że okręg Damaszku jest na północy, tak samo okręg Chamat; to jest granica północna.
18. A granica wschodnia biegnie między Hauranem a Damaszkiem i między Gileadem a ziemią izraelską; jest ona granicą aż do Morza Wschodniego, do Tamar. To jest granica wschodnia.
19. A granica południowa, od strony Negebu, biegnie od Tamar aż do wód Meribat-Kadesz, stamtąd wzdłuż potoku egipskiego do Morza Wielkiego. To jest granica południowa, od strony Negebu.
20. Granicę zachodnią stanowi Morze Wielkie aż do miejsca, skąd się idzie do Chamat. To jest granica zachodnia.
21. Podzielicie tę ziemię między siebie według plemion izraelskich.
22. Podzielicie ją losem jako własność dziedziczną między siebie i obcych przybyszów, którzy mieszkają wśród was i zrodzili dzieci wśród was. Będą oni u was jako tubylcy wśród synów izraelskich. Wraz z wami otrzymają losem na własność dziedziczną wśród plemion izraelskich.
23. Wśród tego plemienia, gdzie obcy przybysz przebywa, dacie mu jego własność dziedziczną, mówi Wszechmocny Pan.


© 2004-2019 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies