Słowo
START / MEDIA / SŁOWO

Słowo na dzień 29 kwiecień według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.

Fragmenty do przeczytania to:
- Księga Psalmów 119
- I list św. Pawła do Koryntian 7
- I Księga Samuela 01-02


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :


- Księga Psalmów 119

- I list św. Pawła do Koryntian 7

- I Księga Samuela 01-02




Ps. 119:1-88
1. Błogosławieni ci, którzy żyją nienagannie, Którzy postępują według zakonu Pana!
2. Błogosławieni ci, którzy stosują się do napomnień jego, Szukają go z całego serca,
3. Którzy nie czynią krzywdy, Ale chodzą drogami jego.
4. Tyś wydał rozkazy swoje, Aby ich pilnie strzeżono:
5. Oby drogi moje były nakierowane Na przestrzeganie ustaw twoich!
6. Wtedy nie doznam wstydu, Gdy będę zważał na wszystkie przykazania twoje.
7. Dziękować ci będę szczerym sercem, Gdy się nauczę sprawiedliwych praw twoich.
8. Będę przestrzegał ustaw twoich, Nie opuszczaj mnie nigdy.
9. Jak zachowa młodzieniec w czystości życie swoje? Gdy przestrzegać będzie słów twoich.
10. Z całego serca szukam ciebie, Nie daj mi zboczyć od przykazań twoich!
11. W sercu moim przechowuję słowo twoje, Abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.
12. Błogosławiony Tyś, Panie. Naucz mię ustaw twoich!
13. Wargami swymi opowiadam Wszystkie wskazania ust twoich.
14. Raduję się z drogi, którą wskazują mi ustawy twoje, Jak z wielkiego bogactwa.
15. Rozmyślam o rozkazach twoich I patrzę na drogi twoje.
16. Mam upodobanie w przykazaniach twoich, Nie zapominam słowa twego.
17. Okaż dobroć słudze swemu, Abym żył i przestrzegał słowa twego!
18. Otwórz oczy moje, Abym oglądał cudowność zakonu twego.
19. Jestem gościem na ziemi, Nie ukrywaj przede mną przykazań swoich!
20. Dusza moja omdlewa ustawicznie Z tęsknoty za prawami twoimi.
21. Zgromiłeś pysznych, Przeklętych, którzy zbaczają od przykazań twoich!
22. Zdejm ze mnie hańbę i pogardę, Bo strzegę świadectw twoich!
23. Choć książęta zasiadają społem i zmawiają się przeciwko mnie, Jednak sługa twój rozmyśla o ustawach twoich.
24. Zaiste, ustawy twoje są rozkoszą moją, Doradcami moimi,
25. Dusza moja przylgnęła do prochu, Ożyw mnie według słowa twego.
26. Opowiedziałem ci losy moje, a Ty wysłuchałeś mnie; Naucz mnie ustaw twoich!
27. Spraw, bym zrozumiał drogi wskazane przez postanowienia twoje, A będę rozmyślał o cudach twoich!
28. Dusza moja zalewa się łzami ze smutku, Podźwignij mnie słowem swoim!
29. Oddal ode mnie drogę kłamstwa, Ucz mię łaskawie zakonu swojego!
30. Obrałem drogę prawdy, Prawa twoje stawiam przed sobą.
31. Przylgnąłem do świadectw twoich, Panie! Nie dopuść, bym doznał wstydu!
32. Biegnę drogą przykazań twoich, Bo dodajesz otuchy sercu mojemu.
33. Naucz mnie, Panie, drogi ustaw swoich, A będę jej strzegł do końca.
34. Daj mi rozum, abym zachował zakon twój I przestrzegał go całym sercem!
35. Prowadź mnie ścieżką przykazań twoich, Bo w niej mam upodobanie!
36. Nakłoń serce moje do ustaw twoich, A nie do chciwości!
37. Odwróć oczy moje, niech nie patrzą na marność, Obdarz mnie życiem na drodze swojej!
38. Spełnij słudze twemu obietnicę swoją, Daną tym, którzy się ciebie boją!
39. Oddal ode mnie hańbę moją, której się lękam, Bo prawa twoje są dobre!
40. Oto tęsknię do przykazań twoich, Przez sprawiedliwość swoją ożyw mnie!
41. Niech spłynie na mnie łaska twoja, Panie, zbawienie twoje według obietnicy twojej,
42. Abym mógł odpowiedzieć temu, który mi urąga, Bo zaufałem słowu twemu.
43. Nie odejmuj też nigdy słowa prawdy od ust moich, Gdy pokładam nadzieję w prawach twoich!
44. Zawsze strzec będę zakonu twego, Po wieki wieczne.
45. I chodzić będę na wolności, Bo szukam rozkazów twoich.
46. Przed królami mówić będę o świadectwach twoich I nie będę się wstydził.
47. Rozkoszuję się przykazaniami twoimi, Które pokochałem.
48. Wznoszę ręce do przykazań twoich, które kocham, I rozmyślam o ustawach twoich.
49. Pomnij na słowo do sługi twego, Na którym kazałeś mi polegać.
50. To jest pociechą moją w niedoli mojej, Że obietnica twoja mnie ożywia.
51. Zuchwali szydzą ze mnie bardzo, Lecz ja nie odstępuję od zakonu twego.
52. Pamiętam, Panie, o odwiecznych prawach twoich I doznaję pocieszenia.
53. Ogarnia mnie oburzenie z powodu bezbożnych, Którzy porzucają zakon twój.
54. Ustawy twoje są mi pieśniami W domu pielgrzymki mojej.
55. Wspominam w nocy imię twoje, Panie, I strzegę zakonu twego.
56. Udziałem moim jest Przestrzegać ustaw twoich.
57. Rzekłem: Udziałem moim, Panie, Przestrzegać słów twoich.
58. Z całego serca błagam cię: Zmiłuj się nade mną według obietnicy swojej!
59. Zastanawiam się nad drogami moimi I zwracam kroki moje ku świadectwom twoim.
60. Śpieszę, a nie opóźniam się Wypełniać przykazania twoje.
61. Sidła bezbożnych omotały mnie, Lecz nie zapominam zakonu twego.
62. O północy wstaję, aby ci dziękować Za sprawiedliwe sądy twoje.
63. Jestem przyjacielem wszystkich, którzy się ciebie boją I przestrzegają ustaw twoich.
64. Pełna jest ziemia łaski twojej, Panie, naucz umie ustaw twoich!
65. Dobro wyświadczyłeś słudze swemu, Panie, według słowa swego.
66. Naucz mnie trafnego sądu i poznania, Bo uwierzyłem przykazaniom twoim!
67. Zanim zostałem upokorzony, błądziłem, Ale teraz strzegę twego słowa.
68. Dobry jesteś i dobrze czynisz, Naucz mnie ustaw twoich!
69. Zuchwali zmyślają przeciwko mnie kłamstwa, Lecz ja całym sercem strzegę ustaw twoich.
70. Serce ich jest nieczułe jak tłuszcz, Ja zaś mam rozkosz w zakonie twym.
71. Dobrze mi, żem został upokorzony, Abym się nauczył ustaw twoich.
72. Lepszy jest dla mnie zakon ust twoich, Niż tysiące sztuk złota i srebra.
73. Ręce twoje uczyniły mnie i ukształtowały, Daj mi rozum, abym się nauczył przykazań twoich!
74. Ci, którzy się ciebie boją, patrzą na mnie i radują się, Że pokładam nadzieję w słowie twoim.
75. Wiem, Panie, że sądy twoje są sprawiedliwe I żeś mię słusznie upokorzył.
76. Niechaj łaska twoja będzie pociechą moją, Jak przyrzekłeś słudze swemu!
77. Niech zstąpi na umie miłosierdzie twoje, abym żył, Bo zakon twój jest rozkoszą moją!
78. Niech się zawstydzą zuchwali, gdy gnębią mnie niesłusznie, Ja zaś rozmyślam o ustawach twoich!
79. Niech się zwrócą do mnie, którzy się ciebie boją I którzy znają świadectwa twoje!
80. Oby serce moje było nienaganne w ustawach twoich, Abym nie był zawstydzony!
81. Dusza moja tęskni do zbawienia twojego, Oczekuję słowa twojego.
82. Oczy moje tęsknią do obietnicy twojej Mówiąc: Kiedy mnie pocieszysz?
83. Chociaż stałem się jak wór skórzany w dymie, Jednak nie zapomniałem ustaw twoich.
84. Ile dni zostaje słudze twemu? Kiedy wydasz wyrok na tych, którzy mnie prześladują?
85. Zuchwali wykopali pode mną doły; Ci, którzy nie stosują się do zakonu twego.
86. Wszystkie przykazania twoje są prawdą; Niesłusznie prześladują mnie! Pomóż mi!
87. Omal nie zgładzili mnie z ziemi, Lecz ja nie odstąpiłem ustaw twoich.
88. Zachowaj mnie według łaski swojej, Bym mógł strzec świadectwa ust twoich!

1 Kor. 7:1-40
1. A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety;
2. Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.
3. Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi.
4. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona.
5. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej.
6. A to, co mówię, jest zaleceniem, a nie rozkazem.
7. A wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, lecz każdy ma własny dar łaski od Boga, jeden taki, a drugi inny.
8. A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem.
9. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć.
10. Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan, ażeby żona męża nie opuszczała,
11. A jeśliby opuściła, niech pozostanie niezamężna albo niech się z mężem pojedna; niech też mąż z żoną się nie rozwodzi.
12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi;
13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, niech się z nim nie rozwodzi.
14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte.
15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani, gdyż do pokoju powołał was Bóg.
16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, że zbawisz żonę?
17. Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie, w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach.
18. Był ktoś w chwili powołania obrzezany? Niech nie ukrywa obrzezania. Był ktoś w chwili powołania nieobrzezany? Niech się nie obrzezuje.
19. Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych.
20. Niech każdy pozostanie w tym stanie, w jakim został powołany.
21. Zostałeś powołany, będąc niewolnikiem? Nie trap się tym; ale jeśli możesz stać się wolnym, raczej korzystaj z tego.
22. Kto bowiem jako niewolnik został powołany w Panu, ten jest wyzwoleńcem Pana; podobnie - kto jako wolny został powołany, jest niewolnikiem Chrystusa.
23. Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi.
24. Bracia, niech każdy pozostanie przed Bogiem w tym stanie, w jakim został powołany.
25. A co do panien, nakazu Pańskiego nie mam, ale wyrażam zdanie jako ten, który dzięki miłosierdziu Pańskiemu zasługuje na wiarę.
26. Sądzę więc, że w obliczu groźnego położenia dobrze jest człowiekowi pozostać takim, jakim jest.
27. Jesteś związany z żoną? Nie szukaj rozłączenia. Nie jesteś związany z żoną? Nie szukaj żony.
28. A jeśli się ożeniłeś, nie zgrzeszyłeś, a jeśli panna wyszła za mąż, nie zgrzeszyła; wszakże tacy będą mieli doczesne kłopoty, ja zaś chciałbym wam tego oszczędzić.
29. A to powiadam, bracia, czas, który pozostał, jest krótki; dopóki jednak trwa, winni również ci, którzy mają żony, żyć tak, jakby ich nie mieli;
30. A ci, którzy płaczą, jakby nie płakali; a ci, którzy się weselą, jakby się nie weselili; a ci, którzy kupują, jakby nic nie posiadali;
31. A ci, którzy używają tego świata, jakby go nie używali; przemija bowiem kształt tego świata.
32. Chcę, abyście byli wolni od trosk; kto nie ma żony, troszczy się o sprawy Pańskie, o to, jak by się Panu podobać;
33. A żonaty troszczy się o sprawy tego świata, o to, jak by się podobać żonie,
34. I żyje w rozterce. Także kobieta niezamężna i panna troszczy się o sprawy Pańskie, aby być świętą i ciałem i duchem; mężatka zaś troszczy się o sprawy tego świata, jakby się podobać mężowi.
35. A to mówię dla własnego dobra waszego, nie aby sidła na was zarzucać, lecz abyście postępowali przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie.
36. A jeśli ktoś uważa, że wobec swej panny zachowuje się niewłaściwie, bo już przekwitła, a powinna była wyjść za mąż, niech czyni, co chce, nie zgrzeszy, niech się pobiorą.
37. Kto jednak mocno postanowił w sercu swoim, bez przymusu, a panuje nad wolą swoją, i rozstrzygnął we własnym sercu, że zachowa swoją pannę w dziewictwie, dobrze uczyni.
38. Tak więc, kto poślubia pannę swoją, dobrze czyni, ale kto nie poślubia, lepiej czyni.
39. Żona związana jest tak długo, dopóki żyje jej mąż; a jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za mąż za kogo chce, byle w Panu.
40. Ale według mojego zdania jest szczęśliwsza, jeśli tak pozostanie; a sądzę, że i ja mam Ducha Bożego.

1 Sam. 1:1-28
1. Był pewien mąż z Ramy, Sufita, z pogórza efraimskiego, imieniem Elkana, syn Jerochama, syna Elihu, syna Tochu, syna Sufa, Efraimita,
2. Miał on dwie żony; jednej było na imię Anna, drugiej było na imię Peninna. Peninna miała dzieci, a Anna była bezdzietna.
3. Mąż ten udawał się corocznie ze swego miasta, aby złożyć pokłon i ofiary Panu Zastępów w Sylo. Tam byli kapłanami Pana dwaj synowie Heliego, Chofni i Pinechas.
4. Ilekroć Elkana składał ofiary, dawał Peninnie, swojej żonie i wszystkim jej synom i córkom działy ofiarne.
5. Ale Annie dawał podwójny dział, bo Annę miłował bardziej, chociaż Pan uczynił ją bezpłodną.
6. Jej przeciwniczka wyrządzała jej liczne przykrości i upokarzała ją dlatego, że Pan uczynił ją bezpłodną.
7. Tak działo się corocznie; ilekroć przychodziła do domu Pańskiego, w ten sposób wyrządzała jej przykrość. Ta zaś płakała i nie jadła.
8. I rzekł do niej Elkana, jej mąż: Anno, dlaczego płaczesz i dlaczego nie jesz? Dlaczego smutne jest twoje serce? Czy ja nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów?
9. A gdy skończyli w Sylo spożywanie i picie, Anna wstała; kapłan Heli zaś siedział na krześle w podwojach świątyni Pańskiej.
10. Z goryczą w duszy modliła się ona do Pana i bardzo płakała,
11. I złożyła ślubowanie, mówiąc: Panie Zastępów! Jeśli wejrzysz na niedolę swojej służebnicy i jeśli wspomnisz na mnie, a nie zapomnisz o swojej służebnicy i dasz swojej służebnicy męskiego potomka, to ja oddam go Panu po wszystkie dni jego życia, i nożyce nie dotkną jego głowy.
12. A gdy tak długo przed Panem się modliła, Heli przypatrywał się jej ustom.
13. Lecz Anna ledwo szeptała, a tylko wargi jej się poruszały, głosu jej zaś nie było słychać; toteż Heli miał ją za pijaną.
14. I rzekł do niej Heli: Dopókiż będziesz się zachowywać jak pijana? Wytrzeźwiej ze swego upicia!
15. Anna zaś odpowiedziała, mówiąc: Nie, mój panie! Lecz jestem kobietą przygnębioną. Ani wina, ani innego trunku nie piłam, ale wylałam swoją duszę przed Panem.
16. Nie uważaj swojej służebnicy za kobietę przewrotną, gdyż z głębi swej troski i zmartwienia dotychczas mówiłam.
17. Wtedy odpowiedział Heli, mówiąc: Idź w pokoju, a Bóg Izraela da ci to, o co go prosiłaś.
18. Ona zaś rzekła: Oby twoja służebnica znalazła laskę w twoich oczach. I odeszła ta kobieta swoją drogą, i spożyła posiłek, a nie wyglądała już na przygnębioną.
19. Następnego dnia wcześnie rano pokłonili się Panu i wrócili do swego domu w Ramie; a gdy Elkana złączył się z Anną, swoją żoną, Pan wspomniał na nią.
20. Po upływie pewnego czasu Anna poczęła i porodziła syna, i dała mu na imię Samuel, gdyż - jak mówiła: Od Pana go wyprosiłam.
21. A gdy ten mąż, Elkana, udał się z całym swoim domem, aby złożyć ofiarę doroczną i to, co był ślubował,
22. Anna nie poszła, lecz powiedziała do swego męża: Gdy odstawię chłopca od piersi, zaprowadzę go, aby stanął przed obliczem Pana, i pozostanie tam na zawsze.
23. A Elkana, jej mąż, rzekł do niej: Czyń, co ci się dobrym wydaje, pozostań w domu, aż go odstawisz od piersi, Niechaj tylko Pan ziści swoje słowo. I pozostała ta kobieta w domu, i karmiła swego syna aż do czasu, gdy go odstawiła.
24. A gdy go odstawiła, wzięła go z sobą, nadto trzyletniego cielca, jedną efę mąki i łagiew wina, i zaprowadziła go do domu Pana do Sylo; a chłopiec był mały,
25. I zarznęli cielca, a chłopca zaprowadzili do Heliego,
26. I rzekła: Wybacz, mój panie, jako żyje dusza twoja, mój panie. Ja jestem tą kobietą, która stała tutaj przy tobie, modląc się do Pana.
27. O tego chłopca się modliłam, a Pan spełnił moją prośbę, jaką do niego zaniosłam.
28. Więc i ja odstąpię go Panu; po wszystkie dni życia będzie oddany Panu. I pokłonili się tam Panu.

1 Sam. 2:1-36
1. I modliła się Anna i rzekła: Weseli się serce moje w Panu, Wywyższony jest róg mój w Panu, Szeroko rozwarte są usta moje nad wrogami mymi, Gdyż raduję się ze zbawienia twego.
2. Nikt nie jest tak święty, jak Pan, Gdyż nie ma nikogo oprócz ciebie, Nikt taką skałą jak nasz Bóg.
3. Nie mówcie ustawicznie wyniośle, Niech nie wychodzi zuchwalstwo z ust waszych, Gdyż Pan jest Bogiem, który wszystko wie, Bogiem, który waży uczynki.
4. Łuk bohaterów będzie złamany, Lecz ci, którzy się potkną, opaszą się mocą.
5. Syci wynajmują się za kawałek chleba, A głodni przestają głodować, Niepłodna rodzi siedemkroć, A ta, która ma wiele dzieci, więdnie.
6. Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza,
7. Pan zuboża, ale i wzbogaca, Poniża, ale i wywyższa.
8. Wywodzi z prochu biedaka, Podnosi ze śmietniska ubogiego, Aby go posadzić z dostojnikami, Przyznać mu krzesło zaszczytne, Albowiem do Pana należą słupy ziemi, On na nich położył ląd stały.
9. Nogi swoich nabożnych ochrania, Lecz bezbożni giną w mroku, Gdyż nie przez własną siłę mąż staje się mocny.
10. Walczący z Panem będą zdruzgotani, Najwyższy w niebie pobije ich. Pan sądzić będzie krańce ziemi I da moc królowi swemu, I wywyższy róg Pomazańca swego.
11. Elkana wrócił do Ramy, do swego domu, a chłopiec służył Panu przy kapłanie Helim.
12. Ale synowie Heliego byli nikczemni i nie znali Pana.
13. Nie trzymali się też prawa obowiązującego kapłanów i lud. Bo gdy ktoś składał ofiarę, przychodził sługa kapłański, gdy mięso się gotowało, z trójzębnym widelcem w ręku,
14. I wsadzał go do kotła lub do garnka, czy do rondla, czy do misy, i wszystko, co widelec wydobył, brał kapłan dla siebie. Tak czynili całemu Izraelowi, który przychodził tam do Sylo.
15. A nawet, zanim tłuszcz spalili, przychodził sługa kapłański i mówił do ofiarującego: Daj mięso na pieczeń dla kapłana, bo on nie przyjmie od ciebie mięsa gotowanego, tylko surowe.
16. A jeśli ten człowiek rzekł: Najpierw należy spalić tłuszcz, a potem weź sobie, czego tylko pragnie dusza twoja, to on mówił do niego: Nie, lecz zaraz teraz daj, a jeśli nie, to zabiorę gwałtem.
17. I bardzo wielki był grzech tych młodzieńców przed obliczem Pana, gdyż ludzie lekceważyli składanie Panu ofiar.
18. A Samuel służył przed Panem jako pacholę ubrane w lniany efod.
19. Jego matka szyła mu mały płaszczyk i przynosiła mu go corocznie, gdy przychodziła z mężem, aby składać doroczną ofiarę.
20. I błogosławił Heli Elkanie i jego żonie, mówiąc: Niechaj ci Pan wzbudzi potomstwo z tej żony w zamian za tego, którego odstąpiła Panu. Potem poszli do swojej miejscowości.
21. I wejrzał Pan na Annę, i poczęła, i porodziła trzech synów i dwie córki. Pacholę Samuel zaś wzrastało przed Panem.
22. A gdy Heli zestarzał się bardzo i dowiedział się o wszystkim, co jego synowie czynili całemu Izraelowi, a także o tym, że obcowali z niewiastami, które służyły u wejścia do Namiotu Zgromadzenia,
23. Mawiał do nich: Czemu dopuszczacie się tych rzeczy, o których słyszę jako o waszych złych uczynkach od całego tego ludu?
24. Nie tak, moi synowie, gdyż niedobra to wieść, którą słyszę i którą lud Pana rozpowszechnia.
25. Jeżeli zgrzeszy człowiek przeciwko człowiekowi, sędzią jego jest Bóg. Ale jeżeli człowiek zgrzeszy przeciwko Panu, kto się za nim wstawi? Lecz nie usłuchali głosu swego ojca, gdyż Pan postanowił ich zgubić.
26. A pacholę Samuel stale wzrastało i było miłe zarówno Panu, jak i ludziom.
27. I przyszedł pewien mąż Boży do Heliego i rzekł do niego: Tak mówi Pan: Zaiste objawiłem się domowi twego ojca, gdy byli w Egipcie poddani domowi faraona.
28. I wybrałem go sobie spośród wszystkich plemion izraelskich na kapłana, aby składał ofiary na moim ołtarzu i palił kadzidła i nosił efod przede mną. I dałem domowi twego ojca wszystkie ofiary ogniowe synów izraelskich.
29. Dlaczego wzgardziliście moją ofiarą ze zwierząt i z pokarmów, które nakazałem sprawować w moim przybytku? Ty zaś cenisz synów swoich więcej ode mnie, abyście się utuczyli z pierwocin wszystkich ofiar Izraela, mojego ludu?
30. Dlatego taki jest wyrok Pana, Boga izraelskiego: Mówiłem wprawdzie o twoim domu i o domu twego ojca, że po wieczne czasy chodzić będziecie przed moim obliczem, lecz teraz taki jest wyrok Pana: Nie będzie tak! Gdyż tych, którzy mnie czczą, i ja uczczę, a którzy mną gardzą, będą wzgardzeni.
31. Oto idą dni, i odetnę twoje ramię i ramię domu twego ojca, aby nie było już starca w twoim domu.
32. Wtedy zazdrośnie spoglądać będziesz na wszystko, co dobrego wyświadczę Izraelowi, i już nigdy nie będzie starca w twoim domu.
33. Wprawdzie nie każdego z twoich usunę od mego ołtarza, aby twoje oczy utrapić i twoją duszę do omdlenia doprowadzić, jednak większość twojej rodziny padnie od miecza w wieku męskim.
34. A to będzie ci znakiem, który się pojawi co do obu twoich synów, Chofniego i Pinechasa: Obaj w jednym dniu zginą.
35. I wzbudzę sobie kapłana wiernego, który postępować będzie według mego serca i według mojej duszy, i zbuduję mu trwały dom. On chodzić będzie przed Pomazańcem moim po wszystkie dni.
36. Każdy, kto z twojego domu się zachowa, przyjdzie mu się pokłonić, aby wyprosić pieniądze lub bochenek chleba, mówiąc: Przydziel mnie, proszę, do jednego z urzędów kapłańskich, abym miał kawałek chleba.


© 2004-2017 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies