Słowo
START / MEDIA / SŁOWO

Słowo na dzień 14 grudzień według
Zwycięskiego Planu Czytania Biblii.

Fragmenty do przeczytania to:
- Przypowieści Salomona 15
- Objawienie św. Jana 21
- Księga Joba 06-07


Możesz także wysłuchać tych fragmentów :


- Przypowieści Salomona 15

- Objawienie św. Jana 21

- Księga Joba 06-07




Przyp. 15:1-33
1. Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje złość.
2. Język mędrców rozsiewa wiedzę, lecz usta głupców tryskają głupotą.
3. Oczy Pana są na każdym miejscu i śledzą złych i dobrych.
4. Łagodny język jest drzewem życia, lecz jego przewrotność powoduje zmartwienie serca.
5. Głupiec gardzi karceniem swojego ojca, lecz kto zważa na napomnienia, postępuje roztropnie.
6. W domu sprawiedliwego jest wielki dostatek, lecz dochody bezbożnego marnieją.
7. Wargi mędrców rozsiewają wiedzę, lecz serce głupców jest przewrotne.
8. Ofiara bezbożnych jest ohydą dla Pana, lecz modlitwa prawych podoba mu się.
9. Ohydą dla Pana jest droga bezbożnego, lecz naśladowcę sprawiedliwości On miłuje.
10. Surowa kara spada na tego, kto zbacza z drogi: kto nienawidzi napomnienia, musi umrzeć.
11. Kraina umarłych i Otchłań są otwarte przed Panem, tym bardziej serca synów ludzkich.
12. Szyderca nie lubi tego, kto go napomina, nie chce iść do mędrców.
13. Radosne serce rozwesela oblicze; lecz gdy serce jest zmartwione, duch jest przygnębiony.
14. Serce rozumne szuka wiedzy, lecz usta głupców karmią się głupotą.
15. Wszystkie dni uciśnionego są złe; lecz człowiek wesołego usposobienia ma ustawiczną ucztę.
16. Lepiej mało z bojaźnią Pana, niż wielkie skarby z niepokojem.
17. Lepsza jest potrawa z jarzyn, a przy tym miłość, niż karmny wół wraz z nienawiścią.
18. Człowiek porywczy wywołuje zwadę, lecz cierpliwy zażegnuje spór.
19. Droga leniwego jest jak płot kolczasty, lecz ścieżka prawych jest wyrównana.
20. Mądry syn sprawia ojcu radość, lecz człowiek głupi lekceważy swoją matkę.
21. Głupota sprawia radość nierozsądnemu, lecz mąż roztropny chodzi ścieżką prostą.
22. Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie.
23. Raduje to człowieka, gdy umie dać odpowiedź; jakże dobre jest słowo we właściwym czasie!
24. Rozumny idzie drogą życia wzwyż, aby uniknąć krainy umarłych w dole.
25. Pan burzy dom butnych, lecz ustala granicę wdowy.
26. Zamysły złych są ohydą dla Pana, lecz miłe mu są słowa czystych.
27. Burzy swój dom ten, kto jest przekupny; lecz kto nienawidzi łapówek, będzie żył.
28. Serce sprawiedliwego rozważa, co odpowiedzieć, lecz z ust bezbożnych tryska złość.
29. Pan jest daleki od bezbożnych, lecz wysłuchuje modlitwy sprawiedliwych.
30. Pogodne spojrzenie rozwesela serce, a dobra nowina krzepi kości.
31. Ucho, które słucha zbawiennego napomnienia, chętnie przebywa w gronie mędrców.
32. Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
33. Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę.

Obj. 21:1-27
1. I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.
2. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.
3. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi,
4. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.
5. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe,
6. I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.
7. Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem.
8. Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.
9. I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, napełnionych siedmiu ostatecznymi plagami, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci oblubienicę, małżonkę Baranka.
10. I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga,
11. Mające chwałę Bożą; blask jego podobny do blasku drogiego kamienia, jakby jaspisu, lśniącego jak kryształ.
12. Miało ono potężny i wysoki mur, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona dwunastu plemion synów izraelskich.
13. Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od zachodu trzy bramy, i od południa trzy bramy.
14. A mur miasta miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka.
15. A ten, który rozmawiał ze mną, miał złoty kij mierniczy, aby zmierzyć miasto i jego bramy, i jego mur.
16. A miasto jest czworokątne, i długość jego taka sama, co szerokość. I mierzył miasto kijem mierniczym na dwanaście tysięcy stadiów; długość jego i szerokość, i wysokość są równe.
17. Zmierzył też mur jego, który wynosił sto czterdzieści cztery łokcie według miary ludzkiej, którą się posłużył anioł.
18. A mur jego zbudowany był z jaspisu, samo miasto zaś ze szczerego złota, podobnego do czystego szkła.
19. Kamienie węgielne muru miasta były ozdobione wszelakimi drogimi kamieniami: kamień pierwszy, to jaspis, drugi szafir, trzeci chalcedon, czwarty szmaragd,
20. Piąty sardoniks, szósty karneol, siódmy chryzolit, ósmy beryl, dziewiąty topaz, dziesiąty chryzopras, jedenasty hiacynt, dwunasty ametyst,
21. A dwanaście bram, to dwanaście pereł; a każda brama była z jednej perły. Ulica zaś miasta, to szczere złoto, jak przezroczyste szkło,
22. Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek.
23. A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.
24. I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją.
25. A bramy jego nie będą zamknięte w dzień, bo nocy tam nie będzie;
26. I wniosą do niego sławę i dostojeństwo narodów.
27. I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka.

Job. 6:1-30
1. Job zaś odpowiedział i rzekł:
2. O, gdyby tak dokładnie zważono moją udrękę i włożono na szale całe moje cierpienie,
3. To byłoby ono cięższe niż piasek morski. Dlatego nierozważne są moje słowa.
4. Gdyż strzały Wszechmocnego tkwią we mnie, mój duch pije ich jad, strach przed Bogiem ogarnia mnie.
5. Czy dziki osioł ryczy, gdy ma trawę, albo czy wół ryczy, gdy ma paszę?
6. Czy można jeść to, co jest bez soli i mdłe, albo czy ma jakiś smak białko jaja?
7. Czego się dotknąć wzdrygałem, to jest teraz moim cierpkim pokarmem.
8. Oby się spełniło moje życzenie i Bóg zaspokoił moje pragnienie!
9. Oby Bóg zechciał mnie zmiażdżyć, oby podniósł ręce i przeciął nić mego życia!
10. Miałbym jeszcze tę pociechę i skakałbym z radości mimo srogich cierpień, że się nie zaparłem słów Świętego.
11. Skąd wezmę siłę, abym jeszcze wytrwał? Do jakiego kresu mam cierpliwie czekać?
12. Czy moja moc jest twarda jak skała albo czy moje ciało jest ze spiżu?
13. Zaiste, nie ma dla mnie pomocy i ratunku jestem pozbawiony.
14. Strapionemu należy się życzliwość od przyjaciela, choćby nawet zaniechał bojaźni Bożej.
15. Moi bracia okazali się zawodni jak potok, jak łożyska potoków, które występują z brzegów.
16. Toczą mętną wodę lodową, w której na dnie kryje się śnieg.
17. W porze letniej znikają, wysychają w upale bez śladu.
18. Wiją się drogi ich biegu, parują w puste powietrze i giną.
19. Karawany temańskie wyglądają ich, koczownicy sabejscy mają w nich nadzieję.
20. Ale zawiedli się w zaufaniu, gdy przyszli do nich, oszukali się.
21. Tak i wy staliście się dla mnie niczym, widzicie zgrozę i lękacie się.
22. Czy powiedziałem: Przynoście mi ofiary, a ze swego mienia składajcie mi dary,
23. Wybawcie z mocy nieprzyjaciela, wykupcie z ręki ciemiężców?
24. Pouczcie mnie, a zamilknę, wytłumaczcie mi, w czym zbłądziłem!
25. O, jakże przykre są słowa prawdy! Ale czego dowodzi wasza nagana?
26. Czy chcecie ganić moje słowa? Przecież słowa zrozpaczonego idą na wiatr.
27. Nawet o sierotę rzucalibyście losy i przehandlowalibyście własnego przyjaciela.
28. Lecz teraz, proszę, raczcie się zwrócić do mnie, nie będę wam w twarz kłamał!
29. O, zawróćcie, nie bądźcie niesprawiedliwi! Zawróćcie, jeszcze poznacie moją niewinność!
30. Czy jest jaka nieprawość na moim języku? Czy moje podniebienie nie wyczuje tego, co zdrożne?

Job. 7:1-21
1. Czy życie człowieka nie jest twardą służbą na ziemi, a jego dni nie są jak dni najemnika?
2. Jak niewolnik, który pragnie cienia, i jak najemnik, który czeka swej zapłaty,
3. Tak ja przez całe miesiące doznawałem niedoli, a noce męki były mi przeznaczone.
4. Gdy się kładę, mówię: Kiedyż nastanie dzień, abym wstał? A gdy nastanie wieczór, leżę pełen niepokoju aż do świtu.
5. Moje ciało przyoblekło robactwo i strup ziemisty, moja skóra pokryła się bliznami i znów ropieje.
6. Moje dni są szybsze niż tkackie czółenko i przemijają bez nadziei.
7. Pomnij, że życie moje to tchnienie moje oko już nigdy nie ujrzy szczęścia.
8. Już wkrótce nie ujrzy mnie oko tego, który mnie widzi, twoje oczy zwrócą się ku mnie, ale mnie nie będzie.
9. Jak obłok się rozchodzi i znika, tak nie wraca ten, kto zstąpił do krainy umarłych.
10. Nigdy już nie wróci do swego domu, a miejsce jego zamieszkania nie wie już nic o nim.
11. Dlatego też nie mogę dłużej powstrzymać ust swoich, będę mówił w utrapieniu mojego ducha, będę narzekał w goryczy mojej duszy.
12. Czyż jestem morzem lub potworem morskim, że straż ustawiasz dokoła mnie?
13. Gdy pomyślę: Pocieszy mnie moje łoże, ulży narzekaniu memu moje posłanie,
14. Wtedy straszysz mnie snami i trwożysz mnie widziadłami,
15. Tak że wolałbym być uduszony i raczej ujrzeć śmierć niż moje boleści.
16. Uprzykrzyło mi się życie, nie chcę żyć dłużej. Zaniechaj mnie, bo moje dni są tylko tchnieniem!
17. Czymże jest człowiek, że go tak bardzo cenisz i że nań zwracasz uwagę,
18. Że go nawiedzasz każdego poranku i każdej chwili go doświadczasz?
19. Kiedyż wreszcie odwrócisz wzrok ode mnie i zaniechasz mnie, abym przełknął moją ślinę?
20. Jeśli zgrzeszyłem, to jaką szkodę ci wyrządziłem, o stróżu ludzi? Czemu mnie wziąłeś na swój cel, tak że sam stałem się sobie ciężarem?
21. Czemu nie odpuszczasz mojego przestępstwa i mojej winy nie przebaczasz? Bo teraz w prochu ziemi się położę, A gdy mnie będziesz szukał, nie będzie mnie.


© 2004-2017 Kościół Zielonoświątkowy Zbór "BETEL" w Bydgoszczy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nasza strona internetowa korzysta z plików cookies. Wiecej informacji o polityce cookies